Ta strona używa cookie. Informacje o tym w jakich celach pliki cookie są używane znajdziesz w Polityce Prywatności. W przeglądarce internetowej możesz określić warunki przechowywania i dostępu do cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. zamknij

Mamy dalekosiężne plany

fot. Sławomir Krajewski FotosArt

Oversoul to rzeszowski zespół złożony z muzyków grupy Funky Flow i wokalisty Artura Bradlińskiego. W kwietniu ukazała się ich debiutancka płyta, o której rozmawiam z Tomkiem Drachusem i Arturem Bradlińskim.

Długo czekaliśmy na debiutancką płytę Oversoul. Dlaczego prace nad nią trwały tak długo?

T.D.: Złożyło się na to kilka rzeczy, po pierwsze to jest nowy zespół, który potrzebuje czasu na zgranie się i wypracowanie wspólnej muzycznej drogi. Mimo tego że szkice utworów były już gotowe dwa lata temu, bardzo dużo się ostatecznie zmieniło. Po drugie, jak to bywa w przypadku samodzielnych podmiotów nieopierających swoich działań na dużych wytwórniach muzycznych, musieliśmy pokonać bariery natury ekonomicznej, czytaj: znaleźć fundusze na produkcję, postprodukcję i wydanie płyty, dlatego to chwilę trwało.

Czy moglibyście rozwinąć nazwę zespołu? Wasza muzyka to coś więcej niż soul, coś ponad to?

A.B.: Oversoul to „uzewnętrznienie duszy" poprzez dźwięki i słowa. Wyrażanie i dzielenie się ze słuchaczami tym, co siedzi w nas gdzieś głęboko.

Jak scharakteryzowalibyście Wasz debiutancki krążek? Co możemy na nim znaleźć?

A.B:. Płyta utrzymana jest w stylistyce pop, jest to jej wspólny mianownik łączący się z różnymi stylistykami w każdym z utworów. Znajdziemy funk, soul, rock, a nawet akustyczną muzykę.

Jak doszło do współpracy z wokalistą Arturem Bradlińskim? Ponoć przyszedł do Was (Funky Flow) z gotowymi pomysłami i tekstami utworów?

T.D.: Faktycznie, Artur miał w szufladzie całkiem spory zestaw utworów, praktycznie gotowych, z muzyką i tekstami. Pozostawała tylko kwestia aranżacji, ale z tym poradziliśmy sobie bardzo sprawnie. Jeżeli chodzi o początek współpracy z Arturem to wystarczył telefon.... pół roku później drugi... rok później trzeci, wtedy udało się spotkać, zagrać próbę i tak już zostało.

Płytę nagrywał z Wami Seweryn Krzysztoń, z którym od lat współpracowaliście również w Funky Flow. Jednak nie jest już członkiem zespołu. Kto zajął jego miejsce i czy wpłynęło to w jakiś sposób na Wasze koncerty?

T.D:. Tak, płytę nagrywał Seweryn, a nowy bębniarz to powiedzmy, że jeszcze mała tajemnica, ale koncerty na pewno będą na zawodowym poziomie.

Jak będziecie promować płytę? Gdzie będzie można Was usłyszeć? Gdzie można nabyć płytę?

T.D.: Płytę można kupić przez internet w naszym sklepie internetowym na www.funkyflow.8merch.com/oversoul, promocja odbywa się kilkoma kanałami jednocześnie - prasa, radio i internet. Przez ten debiut chcemy zaznaczyć naszą obecność na rynku, pokazać, że taki zespół istnieje, tworzy i ciągle się rozwija. Koncertowo dopinamy szczegóły koncertów plenerowych, a jesienią przygotowujemy trasę klubową.

Czy Oversoul to na razie jednopłytowy projekt, czy band na dłuższą czasową perspektywę? Co w tym kontekście z działalnością grupy Funky Flow?

T.D:. Na pewno z Oversoul mamy dalekosiężne plany, już zaczęliśmy pracę na drugą płytą, nowe utwory graliśmy już w zimie na koncertach i muszę przyznać, że działają na publiczność rewelacyjnie. A Funky Flow ma się dobrze i niedługo ujawnimy kilka fajnych newsów (śmiech).

Rozmawiał BARTŁOMIEJ SKUBISZ

Day&Night, maj 2015