Ta strona używa cookie. Informacje o tym w jakich celach pliki cookie są używane znajdziesz w Polityce Prywatności. W przeglądarce internetowej możesz określić warunki przechowywania i dostępu do cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. zamknij

Ulicy Matejki historia krótka

Ulica biegnąca skrajem skarpy obronnej, równoległa do rzeki Mikośki, prowadząca od Rynku w kierunku placu Farnego nazywała się niegdyś Rynkową. Później, po wybudowaniu jatek miejskich nazywała się Rzeźnicką, następnie otrzymała imię Jana Matejki.

W czasie okupacji Niemcy skomplementowali niechcący polskiego malarza, jego ulicę nazywając imieniem jednego z największych artystów w historii sztuki światowej Albrechta Durera. Po wojnie Matejko wrócił ponownie na swoją ulicę. Jej zwiedzanie zacznijmy od strony Rynku, czyli od numeru pierwszego. I tu pierwsza niespodzianka. Nie ma kamienicy oznaczonej numerem jeden. W czasie wojny Niemcy zburzyli kwartał domów stojący przed Ratuszem, pomiędzy Rynkiem, a ulicą Słowackiego. Ten fragmenty ulicy Słowackiego w języku rzeszowskiej ulicy nazywany był ulicą Kurzą, bo przed wojną żydówki handlowały tu, zresztą czyniąc wielki rejwach - drobiem.

Parzysta strona ulicy Matejki zastawiona była kramami, kramikami i stoiskami z różnym towarem, poczynając od żywności, a na odzieży i obuwiu kończąc.

Pod numerem drugim jest okazała kamienica pochodząca z XVIII wieku, kilkakrotnie przebudowywana. Ma tu swoją siedzibę Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze.

Przy Matejki 11 po wojnie mieściła się jedna z najbardziej znanych prywatnych firm handlowych, znana wszystkim rzeszowianom Częstochowianka. Tu można było nabywać piękne ozdoby dla „eleganckich pań”, różnego rodzaju koraliki, wisiorki, bransoletki, a także szklane ryby do postawienia na „nakastliku” czyli nocnej szafce, malowane szklanki, gipsowe koty, psy i bociany konieczne do ozdobienia pokoju i postawienia na telewizorze. Dla chłopców, jakim wówczas byłem, Częstochowianka oferowała bogaty asortyment pistoletów na kabzle i korki strzelające.

Po przeciwnej stronie ulicy pod numerem 10, obok rzeźnika Wohlfelda, sklepu galanteryjnego Elzy Weg, sklepu z jedwabiami Chaima Schwela był sklep z towarami żelaznymi Jakuba Birmana. Podczas okupacji i po wojnie sklep ten nie zmienił asortymentu, dopiero w latach dziewięćdziesiątych dokonały się tu gruntowne przemiany.

Nieco dalej, pod numerem 16 (14) znajdowały się murowane jatki miejskie ozdobione głową wołu u szczytu. Z lewej strony jatek zbudowane były drewniane bazary, w których 25 drobnych kupców sprzedawało różne towary. W okresie międzywojennym Michał Gottman, właściciel firmy Schaitter i ska. Kupił ten plac i wybudował czteropiętrową kamienicę z dużym sklepem na parterze.

Po przeciwnej stronie, po przejściu ulicy Sandomierskiej, obecnie Grunwaldzkiej, jest dom zwany niegdyś Szajtrówką, własność Ferdynanda i Elwiry Schaittrów. Budynek ten, a właściwie jego fragmenty, pochodzi jeszcze z siedemnastego wieku, tu prawdopodobnie mieściła się kiedyś plebania i dom parafialny rzeszowskiej fary. W 1913 roku następny właściciel Estlein wykonał plany przebudowy. Ponownie kamienica przebudowywana była w 1957 roku, a w 2000 roku znalazły tu swą siedzibę banki i kilka sklepów.

Po przeciwnej stronie ulicy pod numerami 18 i 20 (obecnie 16) stoi kamienica Izraela Dunkblaua, murowana dwupiętrowa. Do roku 1902 był tu dom parterowy Świtalskich. Obecna kamienica powstała przed 1913 rokiem. W czasie dużego remontu w 1970 roku zniszczono interesujące polichromie na klatce schodowej i wiele detali z dawnego wystroju tego interesującego budynku.

Matejki 22 to dom Gottmanów zbudowany na miejscu drewnianego domu Pietraszków. Jest to kamienica dwupiętrowa, murowana ze sklepami na parterze. Nieco dalej jest pusty plac, na którym stała niegdyś stacja benzynowa firmy Schaitter i spółka Michała Gottmana. Obok stoi pomnik Lepolda Lisa – Kuli. Po przeciwnej stronie ulicy kościół i Plac Farny.

Ulica Matejki była w okresie międzywojennym jedną z najbardziej ruchliwych uliczek w centrum miasta, ulicą typowo handlową. Był tu jeden rzeźnik, dwa sklepy: obuwnicze, dwa odzieżowe, siedem galanteryjnych, po cztery z wyrobami z jedwabiu i z żelaza, jedna hurtownia piwa, dwie restauracje i kilka innych drobnych firm, w tym także zakład hafciarski.

Marek Czarnota