Ta strona używa cookie. Informacje o tym w jakich celach pliki cookie są używane znajdziesz w Polityce Prywatności. W przeglądarce internetowej możesz określić warunki przechowywania i dostępu do cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. zamknij

Ulica Kościuszki, dawniej Farna

Od niepamiętnych czasów ulica prowadząca od kościoła farnego w kierunku Rynku i z powrotem nazywana była ulicą Farną. Dopiero w 1894 roku, roku odsłonięcia w Rzeszowie pomnika Tadeusza Kościuszki, wbrew opinii mieszkańców miasta, ulica ta otrzymała miano Tadeusza Kościuszki i tak jest do dzisiaj i pomimo ówczesnych licznych sprzeciwów nikt nie wyobraża sobie, że mogłoby być inaczej. Wprawdzie okupant niemiecki nazwał ją Rathausstrasse, ale i tak Rzeszowianie mówili po swojemu.

Jest to jedna z najstarszych ulic miasta, Franciszek Kotula twierdził, że najstarsza. Bo przez miasto w wiekach XVII i XVIII przebiegały główne dwie drogi. Jedna z południa od Brzozowa, Czudca, przez Rzeszów ulicą Podzamcze, następnie Pijarską, alias Pańską – czyli obecną 3 Maja, przez Sandomierską, alias Głogowską – czyli obecną Grunwaldzką na północ. Druga ze wschodu od mostu na Wisłoku, przez obecną ulicę Mickiewicza, Rynek, Farną, Krakowską, na zachód, ku Krakowowi. Pozostałe trakty komunikacyjne, że je tak fachowo określę ,były tylko ścieżkami, polnymi drogami wydeptanymi pomiędzy domami mieszczan. Dopiero wiek XIX zwłaszcza jego druga połowa przyniósł nowoczesne na owe czasy rozwiązania komunikacyjne w postaci ulic i uregulowanie nurtu Wisłoka.

Ale powróćmy do centrum miasta na ulicę Kościuszki, a dokładniej pod rzeszowski Ratusz. Nasza ulica rozpoczynała się kwartałem domów stojących przed Ratuszem z licznymi sklepikami, warsztacikami i małymi firmami. Na polecenie okupanta niemieckiego kamienice te wyburzono powiększając powierzchnię Rynku. Niemcy mieli pomysł na dalsze wyburzenia ciągu kamienic pomiędzy ulicami Kościuszki i Matejki, ale na szczęście nic z tego nie wyszło. Obecnie w tym miejscu znajduje się wejście do Podziemnej Trasy Turystycznej "Rzeszowskie piwnice".

Spacer nasz po dawnej ulicy Farnej zaczniemy od Ratusza, czyli od numeru 1. Duża, trzypiętrowa kamienica do pierwszej wojny światowej tworzyła z sąsiadującą kamienicą z ulicy Słowackiego i budynkiem na Kościuszki 3 hotel o zagadkowej nazwie „Luftmaszyna”. Rzeszowska anegdota powiada, że w hotelu o nie najwyższym poziomie higieny zawsze były pootwierane liczne okna, co powodowało silne przeciągi. Mieszkającemu tam austriackiemu oficerowi podmuch powietrza strącił kepi z głowy, oficer zakrzyknął : „Das ist eine Luftmaschine!” Tak to się właścicielowi spodobało, że od tego czasu jego hotel oficjalnie nazywał się Luftmaszyną.

Owym właścicielem był Ozjasz Fink, który obok hotelu prowadził także restaurację, w największej w ówczesnym mieście sali widowiskowej. Odbywały się w niej spektakle teatrów przyjezdnych, podobno występowała tu także Helena Modrzejewska, a także teatr z Japonii ze spektaklem jednej z narodowych sztuk granych po japońsku. W karnawale znane były bale w Luftmaszynie. Przygotowania do karnawału wymagały wiele wysiłków, bo przede wszystkim należało lokal domyć i doczyścić no i udekorować zgodnie z tematyką balu, po japońsku, stworzyć tabor cygański, ubrać na wzór grecki, węgierski i na liczne inne sposoby.

W hotelu tym spotykał się praktykant aptekarski z Rzeszowa Ignacy Łukasiewicz, późniejszy wynalazca Lampy naftowej, z Edwardem Dembowskim i Wiesiołowskim, z którymi przygotowywał w Galicji powstanie nazwane Wiosną Ludów. Po pierwszej wojnie światowej zlikwidowano hotel, przebudowano kamienice czynszową. Zburzono także stajnie stojące na hotelowym dziedzińcu, w których przyjezdni goście trzymali konie. W tak zmienionej kamienicy od strony ulicy Słowackiego była księgarnia i drukarnia „Veritas” Sternglanza, a od Kościuszki restauracja „Zacisze” „z wejściem z bramy”. Po II wojnie światowej mieszczą tu się sklepy z przenajróżniejszym asortymentem towarów.

Kościuszki 3 to budowla powstała w 1820 roku, należała między innymi do Hammerów i rodziny Hervie. W południowej części działki stała druga nie istniejąca do dzisiaj kamienica.

Kościuszki 7 to kamienica Schajtterów. Na piętrze były mieszkania, a na parterze sklep założony w 1780 roku przez Holzerów. Później stał się własnością ich zięcia Ludwika Schajttera. Firma rozwija się dynamicznie i jest uważana za jeden z najlepszych galicyjskich domów handlowych.

Następna kamienica pod numerem 9 została zbudowana pomiędzy 1814 a 1818 rokiem. Należała do Jana Olbrechta, który w 1847 roku sprzedał ją Schumacherom. Zapis w hipotece z 1846 roku mówi o wydzierżawieniu frontu lokalu i trzech pokoi mieszkalnych na cukiernię. Tradycja cukiernictwa w tym budynku była kontynuowana przez słynną w Rzeszowie w dwudziestoleciu międzywojennym cukiernię Androlettiego. Pod budynkiem znajdują się pięknie sklepione piwnice, które mogą pochodzić nawet z XVI wieku. Na nich to między innymi zbudowano kamienicę projektowaną przez kapitana Henryka Widemana, architekta i budowniczego Lubomirskich. Po wojnie od frontu znajdowała się tu restauracja „Rzeszowska”. Pod warstwą farby zachowały się we frontowych pomieszczeniach dawnej restauracji polichromie autorstwa poznańskiego malarza Feliksa Worsztynowicza, przedstawiające panoramę miasta z ratuszem, kościołami i charakterystycznymi budowlami Temu samemu autorowi zlecono po drugiej wojnie światowej dokonanie przemalowań lokalu, by zgodnie z zasadami socrealizmu „uwiecznił” budowle tego okresu takie jak KW PZPR, Komendę woj. MO, Dom Kultury WSK i Urząd Wojewódzki.

Kościuszki 11 to dom, który należał do Franciszka Neugebauera. Jest on jednopiętrowy, podobnie jak i dwa pozostałe, zbudowany na zasadzie, która na piętrze zalecała lokować mieszkania, a na parterze sklepy i punkty usługowe. Przechodząc ulicą Kościuszki należy zwrócić uwagę na urokliwą elewację kamienicy noszącej numer 13. Elewacja frontowa jest trójosiowa, asymetryczna. Trzy okna od ulicy otoczone są tynkowymi opaskami z pseudorokokowym motywem.
Pod koniec XIX wieku kamienica przy ul. Kościuszki 15 należała do Wilhelma Zangena, podobnie jak następna, nosząca nr 17. A ponieważ jest to budynek o dwóch frontach, nosi on także numer pierwszy od strony ulicy 3 Maja. Pod koniec lat osiemdziesiątych XIX wieku kamienica groziła zawaleniem, więc ją zniżono o jedno piętro i wykonano elewację, która przetrwała do dzisiaj. W połowie ubiegłego wieku w tym budynku miał warsztat blacharski Marcin Lelewel Borelowski, mistrz blacharski, pułkownik w 1863 roku, który zginął w powstaniu. W tym budynku mieściła się znana w Rzeszowie i okolicach restauracja Kleimanna, a po niej od 1890 roku Jakub Holzer miał tu sklep towarów korzennych. Po wojnie mieścił się pierwszy i jedyny w Rzeszowie sklep „Cepelii”.

Przechodząc wzdłuż ulicy Kościuszki skoncentrowaliśmy się na nieparzystej jej pierzei. Strona parzysta to liczne sklepiki małe, większe i całkiem malutkie. Dopiero mijając ulicę Grunwaldzką trafiamy na dawny dom Schajtterów. Jest to kamienica, która zawiera w sobie nawet elementy XVI wieczne z ciekawymi piwnicami.

Ostatnią budowlą przy parzystej stronie ulicy Kościuszki jest wieża farna, ale to już nowy ogromnie ciekawy temat na kolejną, opowieść.

Marek Czarnota