Ta strona używa cookie. Informacje o tym w jakich celach pliki cookie są używane znajdziesz w Polityce Prywatności. W przeglądarce internetowej możesz określić warunki przechowywania i dostępu do cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. zamknij

O muzyce i muzykach w Rzeszowie

Jak wyglądało życie muzyczne w Rzeszowie pod rządami Rodziny Rzeszowskich trudno dzisiaj powiedzieć, ale możemy domniemywać, że na pewno przy oddziałach wojskowych zakwaterowanych w mieście do jego obrony przed nieprzyjaciółmi, zwłaszcza przed Tatarami, jacyś dobosze i trębacze byli. Byli także śpiewacy, którzy swymi pieniami ozdabiali i uatrakcyjniali uroczystości religijne i dworskie. Prawdopodobnie i muzyka, a zwłaszcza pieśni nabożne i świeckie przez Rzeszowian wykonywane bywały. Niestety nie możemy o nich nic bliższego powiedzieć. Na pewno w mieście były trzy grupy muzyków: wojskowi, kościelni i świeccy.

.„Za trąbę trzeciemu trębaczykowi, od trębacza pana sendomirskiego florenów 11” zanotował pod datą 1 stycznia 1636 roku ówczesny księgowy w „Księdze rachunkowej skarbowej księcia Jmci Władysława Dominika Ostrogskiego A(nno). 1635 zaczętej po odbyciu podróży do obcych krajów”. Ów pan sendomierski to nie kto inny, jak sam kasztelan Mikołaj Spytek Ligęza, teść księcia, jako że ten ożenił się z Pudencjaną córką kasztelana.

Podobnie jak dzisiaj, znani i cenieni artyści występowali na zaprzyjaźnionych dworach i z ich orkiestrami. We wspomnianej księdze czytamy także, że wypłacono honoraria muzykom wojewody ruskiego księcia Stanisława Lubomirskiego z Łańcuta, wojewody sandomierskiego Krzysztofa Ossolińskiego, podczaszego koronnego Mikołaja Sieniawskiego, starosty sokalskiego Mikołaja Herburta, że wymienię magnatów z naszych terenów. Występowali także u Ostrogskiego muzycy z kapeli króla Władysława IV. Na cele utrzymania kapeli dworskiej wydawał książę Dominik Ostrogski ogromne sumy.

Jerzy Sebastian Lubomirski miał w rzeszowskim zamku kapelę i to wysokiej klasy. O jego synu Teodorze wiemy, że na jego dworze wystawiano dramaty muzyczne. Założycielem linii rzeszowskiej Lubomirskich był Hieronim Augustyn, wśród jego służby odnotowano dwóch trębaczy. Jego syn Jerzy Ignacy ożenił się z baronówną Joanną von Stein, za czasów której zamek rzeszowski i letni pałacyk zwany teatrem uchodziły za drugie co do znaczenia po Warszawie centrum sztuki saskiej w Polsce. W dokumentach Lubomirskich przechowywanych w Archiwum Państwowym czytamy, że na zamku w Rzeszowie była kapela ubrana w kontusze i pasy czerwone, szafirowe żupany, spodnie i czapki granatowe i żółte buty. W dokumentach znajdujemy także informację, że w letnim pałacyku odbywały się recytacje, śpiewy, występy oratorów i trefnisia Schmida. Za zasługi muzyczne obywatelstwo miasta Rzeszowa otrzymał w 1755 roku między innymi kapelmistrz zamkowej kapeli.

Obok zamku ważnym centrum życia umysłowego i artystycznego w Rzeszowie było kolegium pijarów założone przez Jerzego Sebastiana Lubomirskiego. W skład kolegium kształcącego młodzież szlachecką, ale też mieszczańską i chłopską, wchodziło Professorium, czyli szkoła pedagogiczna. Rzeszowski historyk Józef Świeboda w swojej książce „Collegium Ressoviense w życiu Polaków 1658- 1983” pisze: „(...) Pijarzy w Rzeszowie dysponując potrójnymi organami i bogatym zestawem instrumentów , utrzymywali kapelę, prowadzili dwa chóry pięciogłosowe, ponadto jako jedyni z pośród pijarów w Polsce, co do tej pory było nieznane w historii muzyki, kształcili muzyków profesjonalistów, kapelmistrzów i nauczycieli śpiewu, rozwijających swoje uzdolnienia w kolegiach w różnych częściach Polski. Ze środowiska rzeszowskiego wyszedł jeden z najwybitniejszych kompozytorów w Polsce w XVII w. Damian Stachowicz.” Dodajmy i wielu, wielu innych. Wiadomo także, że w 1702 roku młodzież z rzeszowskiego kolegium wykonała kantatę na cześć szwedzkiego generała Stenbocka, który w imieniu króla Karola XII nałożył na Rzeszów kontrybucję, a pijarzy w ten sposób próbowali gotówkę przyoszczędzić.

Po rozbiorach na mocno zubożałym dworze Lubomirskich ciągle koncertowały jakieś kapele, grajkowie lub muzykanci do czasu, gdy sprzedali oni Rzeszów Austriakom. Coraz bardziej popularne stawało się kształcenie muzyczne w domach szlacheckich i mieszczańskich. Czas germanizacji w zaborze austriackim spowodował zastój w życiu muzycznym Rzeszowa.

Dopiero okres autonomii przyniósł korzystne zmiany. Tygodnik Rzeszowski w 1888 roku pisał że: „fortepian stał się głównym lokatorem wszystkich mieszkań”. Życie kulturalne Rzeszowa, w tym i muzyczne, biegło dwoma nurtami: z jednej strony poprzez działalność amatorską, występy charytatywne i domowe, z drugiej zaś profesjonalne, poprzez koncerty sławnych i popularnych artystów, którzy przyjeżdżali do Rzeszowa na gościnne występy. Występowali tu skrzypkowie: Bronisław Deryng, Maurycy Tyberg, Julian Pulikowski, Bronisław Huberman, Paweł Kochański, pianiści: Jerzy Lalewicz, i Henryk Malcer-Szczawiński. Grali dla rzeszowskiej publiczności utwory Schuberta, Mozarta, Beethovena, Brahmsa, Schumana, Dwořaka, Paganiniego i Haydna, a z polskich kompozytorów najpopularniejszymi byli Chopin i Wieniawski. W Rzeszowie występowali śpiewacy tej klasy co Marcelina Sembrich-Kochańska, Aleksander Bandrowski- jego brat był lekarzem w Rzeszowie-, Ada Sari, wówczas Adela Szajer bratanica chłopskiego posła ze Słociny, Władysław Floriański, a także artyści zagraniczni: Willy Burmster, Robert Poselt, Frantisazek Ondriček, oraz Kwartet Brukselski. Śpiewano arie z Wesela Figara, Damy Pikowej, Walkirii i Pajaców, a także arie z oper polskich Żeleńskiego, Noskowskiego i Moniuszki. W 1884 trupa teatralna Lasockiego wystawiła w Rzeszowie Halkę Stanisława Moniuszki. Do miasta nad Wisłokiem przybywały różne zespoły muzyczne i teatralne głównie ze spektaklami operowymi i operetkowymi.

Ważnym elementem życia muzycznego miasta były orkiestry wojskowe, które koncertowały głównie w „Sokole”, na austriackich uroczystościach , w trakcie capstrzyków, a także w niedziele w okresie wiosenno-letnim, w Ogrodzie Miejskim przy ul. Dąbrowskiego i w altanie w Alei Pod Kasztanami. Najsławniejsza pomiędzy orkiestrami wojskowymi w Austrii była stacjonująca w Rzeszowie orkiestra 40 Pułku Piechoty kierowana przez uważanego za najlepszego dyrygenta i kompozytora wojskowego kapitana Jana Patzke.
Po wyjeździe z Rzeszowa orkiestry 40 PP przybyła na jej miejsce orkiestra 90 Pułku kierowana przez kompozytora utworów wojskowych, kapelmistrza Schwetza,. W 1905 roku do Rzeszowa powrócił 40 PP ze swą orkiestrą , którą kierował następca Patzkego Schweigert.
Orkiestra 40PP na najlepszych, najbogatszych rzeszowskich balach grała także do tańca.

Ale najważniejsze dla rozwoju kultury muzycznej Rzeszowa były organizacje skupiające miłośników muzyki i jej wiernych słuchaczy. W latach osiemdziesiątych XIX wieku istniało w Rzeszowie Towarzystwo Muzyczne.
W roku 1903 podjął pracę w seminarium nauczycielskim męskim pianista, kompozytor, nauczyciel muzyki i śpiewu Kazimierz Uruski. Między innymi z jego inicjatywy powstało w Rzeszowie Towarzystwo Muzyczne „Lutnia”. Nie na długo Rzeszowianom wystarczyło muzycznego zapału. Nastąpiła dwuletnia przerwa w działalności Towarzystwa, a Kazimierz Uruski wyjechał z Rzeszowa.

Kolejne inicjatywy muzyczne i kontynuację działalności rzeszowskiej „Lutni” podjęto w 1907 roku.

Rozpoczęły się bardzo pracowite lata członków „Lutni”. Wystawiono między innymi trzeci obraz z „Pana Tadeusza” kompozycji Wydżgi oraz pierwszy akt opery „Verbum Nobile” Stanisława Moniuszki.
W rok później reaktywowano szkołę muzyczną. Sezon 1908 roku zakończyła „Lutnia” wystawieniem operetki „Czarodziejskie skrzypce”, wykonaniem mazura ze „Strasznego Dworu” oraz koncertem polskich kolęd.

Następne lata to coraz bardziej ambitny repertuar, coraz lepsze wykonania. Z okazji setnej rocznicy śmierci Haydna 14 grudnia 1909 roku wystawiła „Lutnia” jego oratorium „Stworzenie świata”, powtórzone w styczniu następnego roku.
Po naznaczonym sukcesami koncertowymi z rokiem następnym działalność „Lutni” ponownie się załamuje, zmniejsza się ilość jej członków. W Rzeszowie powstała grupa coraz bardziej wymagających melomanów. Sięgano po coraz ambitniejszy program, Dochodzi do zmian w zarządzie Towarzystwa między innymi dyrygentem chóru męskiego zostaje kapitan Wisłocki z 17 PP, ojciec wybitnego dyrygenta i pedagoga. Do swojego jubileuszu obchodzonego w sali „Sokoła” 15 grudnia 1929 roku Lutnia dotrwała pokonując liczne trudności i kłopoty. Towarzystwo otrzymuje stałą siedziba w „Sokole”, później w składnicy Kółek Rolniczych i na wieży kościoła oo bernardynów, powstają nowe zespoły, między innymi orkiestra salonowa, rozwija się szkolnictwo muzyczne.
Podobnie jak w czasach galicyjskich ogromną rolę odegrały w Rzeszowie orkiestry 20 Pułku Ułanów im króla Jana III Sobieskiego i orkiestra 17 Pułku Piechoty. Orkiestry te podobnie jak orkiestry galicyjskie organizowały liczne plenerowe koncerty wiosenno-letnie. Przy orkiestrze „Siedemnastki” z inicjatywy jej kapelmistrza kpt. Franciszka Słomowicza powstała profesjonalna orkiestra symfoniczna, która koncertowała w gmachu „Sokoła”.

Okupacja niemiecka zatrzymała ten dynamiczny rozwój życia muzycznego w Rzeszowie, ale nie zniechęciła Rzeszowian do muzykowania. Po drugiej wojnie światowej życie muzyczne miasta nabrało ogromnego przyspieszenia. Już 15 października 1944 roku, tuż po wycofaniu się Niemców, z inicjatywy Mariana Weigta powstała w Rzeszowie szkoła muzyczna wraz z orkiestrą symfoniczną, która w krótkim czasie dała kilka koncertów. W stolicy nowopowstałego województwa były ambicje kontynuacji rożnych form zarówno koncertowych jak i upowszechniania muzyki.

Lutnia wznowiła swoją działalność w 1946 roku. Pod jej patronatem powstał na krótko pierwszy po wojnie 30 osobowy zespół muzyków. Kolejny powstały z inicjatywy członków Związku Zawodowego Muzyków po trzech koncertach rozpadł się. Kolejne próby ponawiano w 1951 i 1952 roku. Dopiero zgoda ministerstw finansów i kultury na zorganizowanie przy Zjednoczeniu Polskich Zespołów Śpiewaczych i Instrumentalnych zawodowej orkiestry symfonicznej spowodowała, że podjęto prace organizacyjne, a pierwsza próba odbyła się w marcu 1955 roku. Przewodniczącym orkiestry został Walerian Lesiński, funkcję dyrektora powierzono Mieczysławowi Sycie, a dyrygentem i kierownikiem artystycznym został przybyły z Lublina Jan Gąsiorowicz. Pierwszy, historyczny koncert odbył się 29 kwietnia 1955 roku. Pierwszym solistą był laureat I nagrody V Konkursu im. Fryderyka Szopena, rzeszowianin Adam Harasiewicz.

Od tej pory życie muzyczne w Rzeszowie dynamicznie sie rozwija. W Rzeszowie działają dwa Zespoły Szkół Muzycznych, Instytut Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego, liczne chóry prowadzone przez instytucje upowszechniania kultury oraz przez parafie, szkoła organistów, liczne zespoły młodzieżowe.

Marek Czarnota