Ta strona używa cookie. Informacje o tym w jakich celach pliki cookie są używane znajdziesz w Polityce Prywatności. W przeglądarce internetowej możesz określić warunki przechowywania i dostępu do cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. zamknij

Kabaret Meluzyna

Jest lampa na łańcuchach,
co dotknięta skrzypi -
Kobieta z parą rogów i ogonem rybim,
zowią ją MELUZYNĄ...
Konstanty Ildefons Gałczyński „NIOBE”

W tomie VII Wielkiej Encyklopedii Powszechnej na stronie 199 czytamy: ”Meluzyna - wg legend starofrancuskich, założycielka rodu Luisgnam, kobieta wielkiej urody, posiadająca pewne cechy nadprzyrodzone (czasami przybierała postać półwęża). Meluzyna jest bohaterką najpopularniejszych w Europie romansów rycerskich; motyw panny o rybim, lub wężowym ogonie występuje w baśniach wielu ludów.”

Imię tej legendarnej istoty przyjął najpopularniejszy w Rzeszowie kabaret.
Fuzja dwóch zespołów recytatorskich: Międzyszkolnego Teatru Poezji przy Zakładowym Domu Kultury WSK-PZL i Teatru Poezji Wojewódzkiego domu Kultury w Rzeszowie dały początek rzeszowskiej „MELUZYNIE”. Oba te zespoły uczestniczyły w I Ogólnopolskim Festiwalu Poezji i w dniu 15 maja 1961 roku nastąpiło ich połączenie.
Na początku lat 60 - rozpoczął się w Polsce masowy ruch teatrów żywego słowa, teatrów poezji. Pojawiły się dwa nurty tego typu działalności artystycznej. Jeden jako punkt wyjścia wziął sobie rozważania teoretyczne Juliana Przybosia, drugi nawiązywał do myśli teatru Rapsodycznego Mieczysława Kotlarczyka, w którym w okresie przedwojennym i podczas okupacji występował student pierwszego roku polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, pracownik zakładów hemicznych i kamieniołomu „Solvay” Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II.
Twórcą Teatru Słowa „Meluzyna” był znany animator kultury, scenarzysta i reżyser Erazm Buchelt, absolwent Studia Teatru Rapsodycznego Mieczysława Kotlarczyka.
Meluzyna w pierwszych latach swojej działalności realizowała program Kotlarczykowej estetyki, której Erazm Buchelt był wierny także w późniejszych latach jako twórca i reżyser wielu konkursów recytatorskich, tearów poezji i jako działacz Towarzystwa Kultury Teatralnej. Kotlarczyk pisał: „...Punktem wyjścia jest u przekonanie, że pełnię życia i najlepszy sposób istnienia zyskuje tekst poetycki poprzez głos artysty, poprzez dźwięk, brzmienie żywego słowa. Poezja powinna być raczej słuchana niż czytana, bo przy czytaniu przepada jej czar dźwiękowy, rytm, melodyka i muzyczność słowa.
W takim teatrze słowo podporządkowywuje sobie wszystkie elementy sztuki teatralnej; całe tzw. otoczenie sceniczne, a więc muzykę, scenografię i choreografię. Są one potraktowane drugoplanowo i pełnią rolę tła dla dominującego w tym teatrze słowa.
Dla tego aktor w teatrze poezji jest nade wszystko interpretatorem tekstu. Jest nie tyle samą postacią ile wypowiadaczem jej tekstu, a nawet tekstu o niej samej;zaś teatr poezji teatrem mówiącego, recytującego, czy deklamującego aktora; teatrem nie pokazującym, lecz wyobrażającym, przemawiającym do wyobraźni i wymagającym od słuchacza skupionej uwagi, współpracy, jest teatrem wnętrza.
(Teatr Ludowy nr 2 z 1962 roku).

Spektakle poetyckie, w wykonaniu recytatorów z Meluzyny, choć piękne i chętnie słuchane – widownia była zawsze pełna ze względu na ogromne zapotrzebowanie na „żywe słowo” poezji – niosły ze sobą pewne ograniczenia. Ten typ poezji krępował co śmielsze pomysły, jakich młodym ludziom nie brakowało, a i do żartów, kpinek, dowcipów chętnych nie brakowało. Meluzyna przekształciła się więc w kabaret niejako w sposób naturalny.
W roku 1963, obok poważnych spektakli poetyckich pojawiła się pierwsza „Szopka Noworoczna” autorstwa Władysława Szwai. A potem już co roku wystawiano nowy program szopki zakładowej, z dodatkiem elementów miejskich. W Programach tych kpiono z najdostojniejszych osób, żartowano z różnych inicjatyw i pomysłów, ale w granicach dopuszczalnych, to znaczy dopuszczonych przez cenzurę. Ostatnią szopkę dla Meluzyny Władysław Szwaja napisał w 1966 roku. W tym programie o dwu rzeszowskich wyższych uczelniach (WSI i WSP), które były „oczkiem w głowie” władz i mieszkańców miasta pisał:

/anioł mówi/
Niech tam wnoszą
swe apanaże,
cni rektorowie
i bakałarze
obu rzeszowskich
wyższych uczelni.
Co są wrośnięte w Rzeszów głęboko
I urządzone pi razy oko.
/Wchodzą rektorzy jako wędrowni bakałarze, śpiewają na mel. „Złota kareta”/
-My dwaj w Rzeszowie pierwsi:
Woźniacki i Niedzielski
Mamy licencje
Na magnificencje
Dach mamy i cosinus
I własny styl plus minus
Dźwigamy dzielnie
Rzeszowskie uczelnie na barkach swych....

W następnym roku z powodu wyjazdu z Rzeszowa autora tych programów pojawił się problem: kto napisze następną szopkę. Na ochotnika, choć niewątpliwie pod dużym przymusem, zgodził się na to dotychczasowy akompaniator w zespole Andrzej Listwan wraz z Karolem Niezgodą. Następne szopki, a także inne programy kabaretowe, od tego czasu pisał już tylko Andrzej Listwan, a Roman Konieczkowski z czasem został głównym konsultantem i reżyserem programów.
Początkowo satyra dotykała problematyki zakładowej, ale w związku ze wzrostem popularności zespołu zdobywanym w czasie wydziałowych zabaw karnawałowych i na estradzie ZDK WSK pojawiło się zapotrzebowanie na satyrę miejską, regionalną, a później w karnawale roku 1981 pojawiła się satyra polityczna, choć wcześniej także przemycane były różne zwroty, powiedzonka, czy wręcz cytaty i wypowiedzi najważniejszych ludzi tamtych czasów.
Niewątpliwie najpierwszą gwiazdą Meluzyny był Romek Konieczkowski ze względu na swoją aparycję, duży wzrost i tuszę, a także znakomity głos i mimikę, no i oczywiście duży aktorski talent. Miał kilka swoich przebojów śpiewanych zawsze na bis i prawie na każdym występie”. Oto jeden z nich:

Móżdżek po polsku, móżdżek po polsku,
Zbełtany z cebulą i jajem,
Móżdżek po polsku, móżdżek po polsku,
Czy ty go bracie poznajesz”?
(...)
Taki jak Twój mniej więcej.

Tekst pochodzi z programu M.U.S.K, a opisuje wygląd i odczucia mocno skacowanego rodaka. Romek zawsze grywał rolę szefów, dyrektorów i kierowników. Po pojawieniu się w Kabarecie „Dudek” na antenie telewizyjnej i radiowej słynnego szmoncesu „Sęk”, Andrzej Listwan stał się chyba jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym, kontynuatorem tej formy estradowej. Po kilku próbach role w szmoncesach powierzał Romkowi Konieczkowskiemu oraz piszącemu te słowa.. W „Szopie” z1988 zatytułowanej Szopa nieczynna remont żłoba śpiewaliśmy obaj z Romkiem:

Jest szum, jest krzyk, giewałt
Obsady ludzkiej pełny stan
I każdy by coś robić chciał,
We dwójkę, w trójkę, albo sam
Lecz gdy nadchodzi taki czas
Że trzeba razem popchnąć w przód
To wtedy nagle – nie ma nas
Bo wszyscy modlą się o cud.

Refren.
Zmartwienia z tego ni ma
Się tylko dziwie sam,
Że to się jeszcze trzyma!
Że to się trzyma nam!
Pytania nam zadali dwa
I w tym jest właśnie cały wic
Bo przyzna każdy kto nas zna
Że dwa pytania – to jest nic!
Czydzieści sześć mylionów łów
A w każdej głowie inny plan
Wystarczy spytać naszych dwóch,
A już są trzy różnice zdań.

Refren.
Zmartwienia z tego...
Że w szopce żłobek psuje się
Co najmniej raz na jakiś czas
To każdy o tym dobrze wie
Nauka bowiem idzie w las.
Na remont biegnie dzielny lud
I żłóbek wnet by gotów był
Lecz kiedy jedni pchają w przód
W tym czasie drudzy ciągną w tył.

Refen.
Zmartwienia z tego...

Andrzej Listwan autor tego tekstu i innych, licznych programów pisał nie tylko dla Meluzyny, ale także dla zespołu estradowego ZDK działającego na bazie big – bandu prowadzonego przez Leszka Steciaka, zespołów dziecięcych „Słoneczka”i Poziomki”, a także nadawanych przez rozgłośnię Polskiego Radia w Rzeszowie „Miniplastikonów”, czyli radiowej wersji programów kabaretowych.
Ponieważ w Rzeszowie nie było tradycji kapel podwórkowych, a nadeszła moda na takowe, Andrzej zaopatrywał w piosenki zarówno kapelę z „Wygnańca” Staszka Ziemniaka, jak i OKP (Objazdowy Kabaret Podwórkowy) „Barobus”. Komponował śpiewane przez Meluzynę piosenki a co za tym szło, akompaniował zespołowi. Był szczególnie wrażliwy na słowo,miał rzadkie wyczucie językowe, dlatego też wymagał od zespołu dokładnego i zgodnego z jego intencją podawania tekstu, ale jeżeli propozycja wykonawcy była lepsza, to znaczy zaproponowany wyraz lepiej oddawał jego intencje, przyjmował ją bez sprzeciwu. Miał niesamowite wyczucie i słuch językowy.
Bardzo często „mówił Listwanem”. W naszym języku znaczyło to, że używał szczególnych, niebanalnych i często zaskakujących neologizmów, wymyślał nowe, swoje wyrazy i określenia na różne rzeczy i sytuacje. Zabawy te zapoczątkowane zostały na początku lat sześćdziesiątych razem z Karolem Niezgodą, a potem kontynuował je z January Nowakiem i z kolegami z Meluzyny.
Z jego uzdolnieniami wiąże się jeszcze jedna dziedzina jego życia. Był multiinstrumentalistą. Grał na fortepianie, akordeonie, skrzypcach, kontrabasie z którym nie raz zastępował basistę w kapeli ludowej ZDK. Na początku swojej kariery Zakładowym Domu Kultury prowadził orkiestrę mandolinistów, a w trudnych czasach dorabiał jako organista w kościele garnizonowym w Rzeszowie.
W WSK pracował jako kreślarz w TT-2 i obok wykonywania precyzyjnych rysunków technicznych także rysował, najczęściej rysunki satyryczne i malował olejne obrazy, „oliwne” ,jak je określał. Kolekcjonował fajki i gitary, wspaniale grał na gitarze klasycznej. Był człowiekiem anegdoty, których wiele wymyślał, wspaniale opowiadał, ale też wiele różnych ( najczęściej o jego ogromnym apetycie) o nim opowiadano. Zmiany polityczne, jakie nastąpiły po 1989 roku rozczarowały go, bolał nad upadkiem kultury masowej w Rzeszowie i w ZDK. Wiele stresów u ludzi parających się różnymi formami działalności na polu kultury w ZDK WSK spowodował „funkcjonariusz od kultury”, czyli ówczesny dyrektor i pani kierownik niby artystyczny, karierowicze, którzy wyrzucili z ZDK Kapelę Podwórkową, zlikwidowali młodzieżową pracownię radiotechniczną i próbowali także usunąć Meluzynę, ale to się nie udało. W obronie zespołu stanęła załoga, która nie wyobrażała sobie karnawałowych zabaw bez tradycyjnej „Szopki”.
Andrzej zaczął chorować, gwałtownie pogarszał mu się wzrok, który nigdy nie był najlepszy. Zmarł 22 lipca 1995 roku.
W czasie licznych festiwali, konkursów, przeglądów i koncertów o jego twórczości i Meluzynie prasa pisała.: ...Teksty są celne, trafiają w sedno. A przecież nie profesjonalni satyrycy je piszą, nie zawodowi aktorzy je wykonują. Andrzej Listwan, konstruktor z WSK , akompaniujący ongiś zespołowi, zaczął pisać teksty „z musu”. Kiedy wyjechał z Rzeszowa Władysław Szwaja, przejął Andrzej Listwan jego rolę i od 1966 roku jako kierownik literacko-muzyczny kabaretu pisze scenariusze programów, piosenki satyryczne, aranżuje, komponuje i akompaniuje.
(X lat Meluzyny)
Widnokrąg nr 16 z 21 kwietnia 1973 r.,

...Około 40 nagród i wyróżnień zebrał kabaret „Meluzyna”. W tym I nagrodę w Festiwalu Milenijnym CRZZ, nagrodę ministra kultury i sztuki za całokształt twórczości. I nagrodę na II Ogólnopolskim Festiwalu Związków Zawodowych w r. 1971. Ostatnio zaś, podczas teleturnieju Metalowcy-Handlowcy, „Meluzyna” zwyciężyła dwoma punktami konkurencyjny kabaret „Yeti”.....
( X lat Meluzyny)
Widnokrąg nr 16 z 21 kwietnia 1973 r.,

... Samodzielność w obrębie proponowanych treści nagradzano na ogół wówczas, jeśli szła w parze z dobrym opanowaniem formy. tak było w przypadku „Meluzyny”, która oprócz własnych tekstów o wyraźnym zacięciu satyrycznym, popisała się chyba największą biegłością w opanowaniu kunsztu estradowego...
(OPAZA) Płock 1970 - Przegląd albo sito” Sztandar Młodych 23 listopad 1970 r.,

...tylko jedna „Meluzyna” rzeszowska zwróciła na siebie uwagę. Szopka satyryczna wystawiona przez ten znany teatrzyk amatorski (co roku nowy program!) była przykładem zarówno kultury literackiej autorów (Andrzej Listwan i Karol Niezgoda) jak i inwencji reżysera (Erazm Buchelt). Satyra interwencyjna, mimo środowiskowych realiów i lokalnego adresu, trafiała do publiczności znakomicie. ...
(Płock 69) - „Festiwal pozorów” Życie Warszawy nr 285 z 29 listopada 1969 r.,

... tryumfator przeglądu - „Meluzyna” z rzeszowskiej WSK. „Meluzyna” przedstawiła płockiej publiczności „Rzeszowską szopkę satyryczną anno 1969”, a więc najnowszą. Program silnie związany z życiem Rzeszowa, odwołuje się do lokalnych zdarzeń i zjawisk, ujawnia śmiesznostki, nie bojąc się autentycznych nazwisk i nazw. Mimo lokalnego charakteru, szopka przedstawia sprawy znane nam wszystkim, dla wszystkich dokuczliwe. Dzięki temu znalazła żywy oddźwięk, nie tylko wśród rzeszowskiej, ale i mazowieckiej publiczności...
Najbliższym konsultantem, ulubionym wykonawcą tekstów Andrzeja Listwana był jego siostrzeniec Roman Konieczkowski, choć nieraz kłócili się o sposób reżyserowania programu, czy też drobną lukę w pamięci Pynia, (bo Romek to był Pyniu i już!) lubili i umieli z sobą pracować.
Pyniu urodził się w Strzyżowie, ale zaraz po wojnie rodzice Jego przeprowadzili się do Rzeszowa. Tu ukończył Technikum Mechaniczne, a potem Wyższą Szkołę Inżynierską. Po studiach podjął pracę w WSK PZL Rzeszów. Pracował na różnych stanowiskach, między innymi przez kilka lat był kierownikiem przyzakładowego domu kultury. Ale jego powołaniem była scena.
W 1961 roku rozpoczął pracę jako aktor w Teatrze Słowa „Meluzyna” Zakładowym Domu Po przekształceniu się „Meluzyny” w kabaret został jego szefem., reżyserem i głównym aktorem.
To właśnie w Kabarecie „Meluzyna” odniósł największe sukcesy zdobywając wiele laurów na festiwalach ogólnopolskich i regionalnych. Aktywnie uczestniczył w przygotowaniach i patronował dwu Ogólnopolskim Przeglądom Kabaretów „Uśmiech Pynia” zorganizowanych w Rzeszowie. Największą popularność przyniosły Romanowi grane przez „Meluzynę” od 1964 roku „Szopki” satyryczne. Z Andrzejem tworzyli niezapomniany duet twórczy. To ich zasługą były spektakle kabaretowe, z których najpopularniejsze były: „Cogito ergo sum”, „Mędrzyki Słowiańskie”, „MUSK", czy Napoleony”.
Romek zmarł 12.09.1999 roku.

Odeszli od nas wspaniali ludzie, twórcy, którzy przez całe swoje życie nieśli ludziom radość i uśmiech w myśl meluzyniarskiej zasady:
„Bo to wszystko proszę Państwa jest do śmiechu,
Bo kabaret to nie sędzia, ani kat.
My nikogo nie leczymy z jego grzechów,
My poprawiać nie umiemy żadnych wad.
A choć życie dawnym nurtem gdzieś popłynie,
Choć złe wiatry będą nieraz w oczy dąć.
Będzie dobrze jeśli dzięki Meluzynie
Kilku ludzi się uśmiechnie zamiast kląć”

Po śmierci Andrzeja i Romka Meluzyna jeszcze przez jakiś czas występowała , a kilku kolegów czyni to nadal, zwłaszcza na tradycyjnych odlewniczych „Karczmach Piwnych” i spotkaniach zakładowych seniorów, które odbywają się w jakże zmienionym dzisiaj dawnym WSK.

Spis programów Teatru Słowa i Kabaretu Meluzyna do roku 1991

1961
Tadeusz Śliwiak - „Astrolabium z jodłowego drzewa”
Lucjan Szenwald - „Rower”

1962
Władysław Broniewski, Wiktor Woroszylski, Andrzej Mandalian - „Życie gdzie walka” (montaż poetycki)
Aleksander Błok -”Dwunastu”
Samuel Marszak -”Mister Twister”
Julian Tuwim - ”Kwiaty polskie”

1963
Władysław Szwaja - „Szopka Rzeszowska”
Adam Mickiewicz - „Pan Tadeusz”
Władysław Broniewski - „Mazowsze”
Władysław Broniewski - „Komuna paryska”
Władysław Broniewski, Julian Tuwim, Antoni Słonimski - „Bagnet na broń” (montaż poetycki)

1964
Władysław Szwaja - „Szopka rzeszowska”
Konstanty Ildefons Gałczyński - „Niobe”
Julian Przyboś - „Toast” (Nike i słowik)
Aleksander Twardowski - „Wasyl Tiorkin na tamtym świecie”

1965
Władysław Szwaja - „Szopka rzeszowska”
program anegdot - „Nie responsować”

1966
Władysław Szwaja -”Szopka rzeszowska”
Konstanty Ildefons Gałczyński - „Ja się nie boję braci Rojek”
Marian Grześczak - „Buty generała”
Agnieszka Osiecka - „Zamienię księżyc na parę butów”

1967
Rewia przedwojennych przebojów - „Cała przyjemność po naszej stronie” (program rewiowy z zespołem Big-Beandowym i baletem)
Andrzej Listwan, Karol Niezgoda - „Szopa 67”

1968
Andrzej Listwan - „Szopa 68”
Konstanty Ildefons Gałczyński - „Godzina Gałczyńskiego”
Konstanty Ildefons Gałczyński - „Gdyby Adam był polakiem”
rewia piosenki żołnierskiej - „Po ten kwiat czerwony”

1969
Andrzej Listwan - „Szopa 1969”
Agnieszka Osiecka - „Niech no tylko zakwitną jabłonie”

1971
Andrzej Listwan - „Szopa 1971”

1972
Andrzej Listwan - „Szopa 1972”

1973
Andrzej Listwan -”Szopa 73”

1974
Andrzej Listwan - „Szopa 74”

1975
Andrzej Listwan - „Szopa 75”

1976
Andrzej Listwan - „Mędrzyki słowiańskie”
Andrzej Listwan - „Szopa 76”

1977
Andrzej Listwan - „Szopa 77 - Don Kichot”

1978
Andrzej Listwan - Napoleony”
Andrzej Listwan - „Szopa 78 - UFO”

1979
Andrzej Listwan - „Szopa 79 - Żydki”

1980
Andrzej Listwan - „Szopa 80”

1981
Andrzej Listwan - „Nasz program -Szopa 81”

1982
Andrzej Listwan - „Uśmiech na kartki, czyli kochajmy kryminalia”
Andrzej Listwan - „Nie przeginaj pały - Szopa 82”

1983
Andrzej Listwan - „Odnowa na bacówce - Szopa 83”

1984
Andrzej Listwan - „Schodzimy na dziady - Szopa 84”

1985
Andrzej Listwan - „Stare wice o fabryce”
Andrzej Listwan - „Sceny umowne - Szopa 85”

1986
Andrzej Listwan - „Jaki kolorek, taki humorek”
Andrzej Listwan - „Parada Pechów, czyli intronizacja Kacyka -Szopa 86”

1987
Andrzej Listwan -”To nie czasy na grymasy - Szopa 87”

1988
Andrzej Listwan - „ Szopa nieczynna, remont żłoba”

1989
Andrzej Listwan - „Szopa nieczynna, stan likwidacji”

1990
Andrzej Listwan - „Lamus 90”

1991
Andrzej Listwan - „Retrospektorium II”
W następnych latach wystawiano składanki i przeróbki dawnych programów.

Marek Czarnota