Ta strona używa cookie. Informacje o tym w jakich celach pliki cookie są używane znajdziesz w Polityce Prywatności. W przeglądarce internetowej możesz określić warunki przechowywania i dostępu do cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. zamknij

Długi szpitali na Podkarpaciu nie dotyczą rzeszowskiego Szpitala Miejskiego

Władze Rzeszowa, które dotują działalność Szpitala Miejskiego przy ulicy Rycerskiej, uspokajają, że problem długów szpitali na Podkarpaciu nie dotyczy Szpitala Miejskiego przy ulicy Rycerskiej. Rocznie przyjmuje on średnio ok. 30 tys. pacjentów, operowanych jest w nim ok. 8 tys. osób.

Zarówno on, jak i przychodnie wchodzące w skład SP ZOZ Nr 1 (przy ulicach Lubelskiej, Hoffmanowej i Hetmańskiej) nie mają żadnych długów.

Wiele lat temu mieszkańcy na spotkaniach z prezydentem zgłaszali, że w Rzeszowie nie ma okulistyki, urologii i balneologii. Obecnie te trzy oddziały w SM funkcjonują i to bardzo dobrze. Do remontu pozostał tylko trakt porodowy i oddział ginekologiczny. Wszystkie pozostałe zostały wyremontowane. W przyszłym roku zostaną oddane do użytku przebudowane sale operacyjne na ortopedii.

Dyrekcja miejskiego szpitala zamierza w nim rozwijać procedury małoinwazyjne, najmniej szkodliwe dla pacjenta. Chce, aby szpital był przyjaznym dla ludzi starszych, który będzie wprowadzał małoinwazyjne, bardzo nowoczesne procedury.

W ciągu miesiąca zostaną podpisane umowy pozwalające na rozpoczęcie modernizacji traktu porodowego. Powstaną jednoosobowe sale dla kobiet oczekujących na poród, będzie również nowy sprzęt monitorujący ciężarne pacjentki. Mogą się one spodziewać też nowych łóżek porodowych i aparatów do znieczuleń. Sama modernizacja traktu porodowego pochłonie ok. 4 mln zł. Zakończy się trzecim kwartale 2018 roku.

W dalszych planach jest rozwój oddziału geriatrycznego, co się wiąże z budową nowego pawilonu.

Największe oblężenie pacjentów w rzeszowskim Szpitalu Miejskim przeżywa balneologia. Aby się dostać na kąpiele w wodzie solankowej pacjenci muszą czekać ponad rok, o pół roku krócej na usunięcie zaćmy, czy zabieg endoprotezoplastyki.