Z nową wiosną
Wiosna! Cieplejszy wieje wiatr, wiosna, znów nam ubyło lat - śpiewają Skaldowie. I rzeczywiście – z tą najradośniejszą porą roku stajemy się bardziej pogodni, ożywieni, pełni nadziei i optymizmu. Bo przecież to nasze życie - jeśli mogę pozwolić sobie na małą nutkę filozofii - polega na nieustannym odradzaniu się – ku dobru i pięknu, ku tym najszlachetniejszym uczuciom i wartościom, uznawanym już od Platona i Arystotelesa, przekonującym, że warto żyć, że każdy dzień niesie z sobą nieprzemijające barwy i nastroje, którym warto poświęcać czas i uwagę.
Wiosna była zawsze natchnieniem artystów. Szczególny swój wyraz znajduje w pieśniach, tych drobnych arcydziełach poetycko-muzycznych, zdawałoby się, ulotnych i przemijających, a jednak odciskających trwałe piętno w naszej wyobraźni. Ten gatunek – pieśni, znajdował swoich admiratorów wśród takich kompozytorów, jak Schubert, Schumann, Moniuszko, Szymanowski, ale także Chopin czy Karłowicz, by wymienić tylko niektórych.
Z racji Roku Karłowicza, kompozytora i taternika, w związku z jego tragiczną śmiercią 100 lat temu, wracamy do jego twórczości, także pieśniarskiej - jak pisze Leszek Polony w Encyklopedii Muzycznej PWM „w swej aurze poetyckiej i estetycznej na wskroś młodopolsko-modernistycznej, pod względem języka dźwiękowego i cech formalnych tkwiącej jeszcze mocno swymi korzeniami w stylu wczesnoromantycznym, w tonalności dur-moll”.
Wszystkie autografy pieśni Karłowicza, złożone skrzętnie w archiwum Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, spłonęły w czasie II wojny światowej. Wszelako dzięki zapobiegliwym znawcom przedmiotu udało się odtworzyć 22 pieśni z 29 napisanych.
Bezcenna jest praca pod redakcją Elżbiety Dziębowskiej pt. „Z życia i twórczości Mieczysława Karłowicza” – studia i materiały, wydana w 1970 roku przez PWM. Warto dodać, iż autorka jest redaktorem jakże ważnej i cennej Encyklopedii Muzycznej PWM, z której tak często, my, muzycy, i nie tylko, tak chętnie korzystamy. We wspomnianej publikacji o Karłowiczu, autorka, na str. 111 tak pisze o jego pieśniach: „Zainteresowanie gatunkiem pieśni Mieczysław Karłowicz wyniósł z domu rodzinnego, z domu o wysokiej kulturze literackiej i muzycznej, w którym panował kult Moniuszki i literatury polskiej i w którym z zamiłowaniem uprawiano muzykę, zwłaszcza kameralną i wokalną.”
Jest wśród pieśni Karłowicza także ta o wiośnie, do słów Jankowskiego, szczególnie nastrojowa i pełna uroku: „Z nową wiosną ptaki wrócą, znów zakwitną pąki róż, lecz beztroskie dni dziecięce nie powrócą nigdy już.”






