Ta strona używa cookie. Informacje o tym w jakich celach pliki cookie są używane znajdziesz w Polityce Prywatności. W przeglądarce internetowej możesz określić warunki przechowywania i dostępu do cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. zamknij

Stefan Marczyk – muzyk z Nienadówki

Stefan Marczyk, znakomity polski muzyk, skrzypek i dyrygent, urodził się 1 stycznia 1924 roku w Nienadówce, obecnie w gminie i powiecie Sokołów Małopolski w województwie podkarpackim, 20 km od Rzeszowa. Jego żona Iskra Marczykowa w swej książce pt. „Stefan Marczyk we wspomnieniach Żony i Przyjaciół”, wyd. Printshop w Szczecinie w 2005 r., na s.35 pisze: Stefan urodził się na wsi rzeszowskiej, w Nienadówce. Jak podają dokumenty, data urodzenia to 1 stycznia 1924 roku. Ale tak naprawdę zjawił się jako prezent pod choinkę w dzień wigilii – 24 grudnia 1923 roku! (…) „Rzeczywiście istniał w Galicji taki (chyba niepisany) obyczaj, że jeśli w grudniu przychodził na świat osobnik płci męskiej, odpisywało mu się dwa tygodnie, by nie wcielono go zbyt wcześnie do armii (przypominam, że ten obyczaj był w czasach miłościwie nam panującego Franciszka Józefa i przetrwał po nim jeszcze długo…).

Sięgam jeszcze do cennej książki Iskry Marczykowej, która na s. 36-37 cytuje Janusza Cegiełłę. Ojciec Stefana – Stanisław – był kierownikiem miejscowej szkoły, mama – Anna – była nauczycielką w tej szkole, miała wybitne uzdolnienia plastyczne, a także pięknie śpiewała. Ojciec zaś, nauczyciel po ukończonym dobrym seminarium, grał na skrzypcach, i do tego jeszcze wuj – ksiądz – popisywał się chętnie i na skrzypcach, i na fisharmonii, i na… cytrze (cenionym niegdyś instrumencie). Stefan rozwijał się pośród tej domowej muzyki i chyba już w czwartym roku życia grywał na harmonijce ustnej. Sięgając pod choinkę, zawsze wiedział, co też Mikołaj przygotował – to musiała być nowa harmonijka. A gdy się we wsi zdarzyło jakieś weselisko, ślad po nim ginął. Na końcu odnajdywano go ukrytego gdzieś, zasłuchanego w tej muzyce, co ją kapele wiejskie grywały.

Miałem przyjemność gościć wraz z żoną u Pani Iskry Marczykowej w Szczecinie w dniu 2 września 2011 roku. Podczas sympatycznej rozmowy i wspomnień o Stefanie Marczyku, dowiedzieliśmy się o całej kolekcji harmonijek ustnych, którą ten znakomity dyrygent zawsze miał w swoich zbiorach.

Ojciec Stefana, Stanisław, wcześnie zauważył niepospolite zdolności muzyczne swego syna. Zaczął go uczyć gry na skrzypcach. Talenty te młody artysta mógł rozwinąć po przeniesieniu się rodziny do Rzeszowa, gdzie Stefan uczęszczał do I Gimnazjum im. S. Konarskiego, założone przez oo. pijarów jeszcze w XII wieku, ucząc się gry na skrzypcach u takich rzeszowskich znakomitości, jak Jan Wołowiec, Izaak Landau, Józef Stańko, Ludwik Łaszewski, Felicja Andruchowicz. Udzielał się także w pracach Towarzystwa Muzycznego „Lutnia”, Teatru „Reduta”, po wojnie przemianowanego na Narodowy i później – im. W. Siemaszkowej. W czasie wojny konspiracyjny ośrodek artystyczny prowadził malarz i poeta Franciszek Lipiński, u którego Stefan Marczyk uczył się dykcji i wokalistyki. Zachował się w zbiorach Iskry Marczykowej program koncertu muzyczno-wokalnego z 25 VII 1943 roku z udziałem m.in. Kazimierza Dejmka i Stefana Marczyka.

W czasie wojny Stefan Marczyk uczęszczał do Szkoły Handlowej w Rzeszowie, bo była to jedyna szkoła, gdzie wolno było nauczać w języku polskim. Również i w tej szkole odbywały się koncerty. Pisze o tym Bronisław Jaśkiewicz w książce pt. „Odbudowa życia kulturalnego w województwie rzeszowskim (1944-1949)” tom I pod red. A. Meissnera i A. Horbowskiego, wyd. Towarzystwo Naukowe w Rzeszowie, 1988 r. s.75. Dobry poziom artystyczny reprezentowały również przedstawienia w Szkole Handlowej urządzone za zgodą władz (obecny był na nich ówczesny Schulrat Schwarz) pod pretekstem obchodów św. Mikołaja. Podczas nich J. Pasierbówna śpiewała kilka pieśni włoskich i S. Moniuszki, S. Marczyk akompaniował i dyrygował niewielkim chórem, wystawiono żywy obraz apoteozujący pracę i, co najważniejsze wystawiono znaną jednoaktówkę A. Fredry „Zrzędność i przekora”. Główne role dwóch zrzędzących starców grali S. Sarama i S. Marczyk, rolę Lubomira grał Włodzimierz Jaśkiewicz. Całość programu została powtórzona po wyzwoleniu w grudniu 1944 r. w sali ówczesnego teatru w domu im. Tannenbauma (obecny budynek Wojewódzkiego Domu Kultury przy ul. Okrzei).

W 1944 roku powstał w Rzeszowie Teatr Ziemi Rzeszowskiej. Stefan Marczyk został kierownikiem muzycznym tego teatru. Wkrótce jednak wybiera się do Krakowa – jak pisze w swej książce Iskra Marczykowa, s.42 – z małą walizeczką i dwoma listami polecającymi – od prof. Ludwika Łaszewskiego do pani dr Stefanii Łobaczewskiej (uznawanej za wielki talent polskiej muzykologii) i od pani Andruchowicz do znakomitej artystki, krakowskiej skrzypaczki, profesor Eugenii Umińskiej i nikłą nadzieją w sercu na możliwość studiowania w PWSM.
Obie damy zachwyciły się talentami Stefana Marczyka. Przyjęto go do Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Krakowie, gdzie skrzypiec uczył się u prof. Eugenii Umińskiej, harmonii i solfeżu u prof. Artura Malawskiego, który przejął go, po krótkim okresie nauki, od Waleriana Bierdiajewa i został jego profesorem dyrygowania. To od A. Malawskiego, mimo początkowych doświadczeń w pracy z orkiestrą w klasie W. Bierdiajewa, nauczył się Stefan Marczyk rzemiosła i mistrzostwa, u niego też zrobił dyplom z wyróżnieniem. A w klasie prof. A. Malawskiego studiowali wtedy tacy znakomici artyści, jak Jerzy Katlewicz, Jerzy Semkow, Krzysztof Missona, Andrzej Cwojdziński, Walerian Pawłowski.

Stefan Marczyk w 1950 roku, jako student III roku skrzypiec u prof. Eugenii Umińskiej, wystąpił z Orkiestrą Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcja innego rzeszowianina Stanisława Wisłockiego w Konkursie Bachowskim, grając jeden z koncertów J.S.Bacha. Studia muzyczne w Krakowie ukończył z wyróżnieniem w 1951 roku. Swoje umiejętności kapelmistrzowskie doskonalił na kursie dyrygenckim u Igora Markevitcha w salzburskim Mozarteum w 1956 roku. W latach 1951-1955 pracował jako dyrygent w Filharmonii Narodowej u boku Witolda Rowickiego, potem w latach 1955-1971 był dyrektorem naczelnym i artystycznym Filharmonii Łódzkiej, a w latach 1971-1990 dyrektorem artystycznym Filharmonii im. M. Karłowicza w Szczecinie. Dyrygował w ZSRR, Austrii, Bułgarii, Czechosłowacji, Niemczech., Francji, Meksyku, na Węgrzech, Kubie. Z orkiestrami polskimi – warszawską, łódzką i szczecińską wyjeżdżał do Niemiec, Włoch. Pracował także z WOSPRiT w Katowicach, orkiestrą poznańską, krakowską, bydgoską, wrocławską, gdańską, Polskiego Radia w Krakowie i Warszawie. Dokonał wieku nagrań z Filharmonią Narodową i Orkiestrą Polskiego Radia. Koncertował m.in. z Berliner Sinfonie Orchester, Filharmonią Leningradzką na osobiste zaproszenie Eugeniusza Mrawińskiego, z orkiestrami w Tbilisi, Rydze, Mińsku, Wilnie, Pradze, Hawanie, występował w Austrii, Salzburgu, Innsbrucku, Jugosławii, Ljublianie, Dubrovniku, Sarajevie, Berlinie z Berliner Mozart Orchester, z Orkiestrą Narodową Meksyku oraz San Francisco Chamber Orchestra. Był także wykładowcą w Akademii Muzycznej w Poznaniu. Tytuł profesora uzyskał broniąc pracy o twórczości kompozytorskiej Marka Jasińskiego.

Stefan Marczyk zmarł w 1993 roku. W szczecińskiej Filii Akademii Muzycznej im. I.J.Paderewskiego w Poznaniu końcem października 1996 roku odbyła się uroczystość nadania Sali Kameralnej Jego imienia. Dwa lata później, we wrześniu 1998 roku, w Filharmonii im.M.Karłowicza w Szczecinie wmurowano tablicę pamiątkową jego pamięci. W 10. rocznicę śmierci, we wrześniu 2003 roku, w Filharmonii im. M. Karłowicza w Szczecinie otwarto wystawę pamięci Stefana Marczyka.

W Filharmonii Podkarpackiej im. A.Malawskiego w Rzeszowie wystawę tę, zorganizowaną przy wydatnej pomocy Pani Iskry Marczykowej i Filharmonii Łódzkiej im. A. Rubinsteina, można obejrzeć od 30 września do końca października 2011 roku. Znajdziemy na niej pamiątkowe dokumenty, unikalne zdjęcia i plakaty z koncertów prowadzonych przez Stefana Marczyka, m.in. w Filharmonii Rzeszowskiej z Lidią Grychotłówną (Koncert fortepianowy f-moll F. Chopina) z 29 X 1982 r. czy z Markiem Torzewskim (laureatem konkursu im. Jana Kiepury w Krynicy z 1964 r.) z 9 XI 1984 r.

Wzruszająco zapowiada się Wieczór pamięci Stefana Marczyka w sali kameralnej naszej Filharmonii 30 września 2011 r. tj. w piątek o godz.17.30 z udziałem jego żony Iskry Marczykowej i znanego skrzypka Krzysztofa Jakowicza. Fragmenty wspomnień o Stefanie Marczyku przedstawi aktorka Teatru im. W. Siemaszkowej Mariola Łabno-Flaumenhaft. Godzinę później w Filharmonii otwarta będzie wspomniana wystawa pamięci artysty, który z podrzeszowskiej Nienadówki, swym niezwykłym talentem i ogromną pracą, osiągnął wyżyny sztuki muzycznej i oczarował rzesze wrażliwych słuchaczy w Europie i świecie.

1 października 2011 roku, w Międzynarodowym Dniu Muzyki, w Instytucie Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego przy ul. Dąbrowskiego 83, w godz.9.00-15.00 odbywać się będzie VI Sesja Naukowa „Musica Resoviana” zorganizowana przez Rzeszowskie Towarzystwo Muzyczne, Instytut Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego, Filharmonię Podkarpacką, Towarzystwo im. Z. Mycielskiego i Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie. Podczas Sesji mowa będzie o zasłużonych muzykach rzeszowskich, m.in. o J.Dziedzicu, M. Dubrawskiej, O.Ch. Pająku, S. Marczyku. Patronat honorowy nad Sesją objął Prezydent Miasta Rzeszowa. Patronat medialny: Nasz Dom Rzeszów, Polskie Radio Rzeszów i Telewizja Rzeszów. Wieczór pamięci Stefana Marczyka, otwarcie wystawy i Sesja – wstęp wolny.
Zapraszamy.