Międzynarodowy Dzień Muzyki

„Czym jest muzyka? Nie wiem. Może po prostu niebem – z nutami zamiast gwiazd?” To poetyckie wyznanie Ludwika Jerzego Kerna każe zastanowić się nad istotą muzyki, jej rolą w życiu człowieka, narodów, świata. „Gdzie kończy się muzyka? Stara sprawa. Trzeba mieć coś do powiedzenia”. To słowa Zygmunta Mycielskiego w jednym z jego esejów. „Tylko muzyka jest w stanie wywoływać do woli fantastyczne krajobrazy, połączyć świat rzeczywisty z urojonym, zapanować nad tajemniczą poezją nocy, nad tysiącem utajonych szmerów liści muskanych promieniami księżyca”. To Claude Debussy.

Nie sposób jednoznacznie zgłębić tajemnicę muzyki - sztuki, która, jak powiada jedna z encyklopedii, za pomocą dźwięków oddziaływuje na uczucia i intelekt człowieka. „Bo jesteśmy złożeni z kostek, pięter i zakamarków rozmaitych. Rozmaicie się to porusza, a w którymś miejscu jest klapka, która wibruje na muzykę. Wejściem do tego miejsca jest ucho. Tędy idą hałasy z całego świata, hałasy miasta i wsi, tędy idą wszystkie cisze. Kto chce słuchać muzyki, musi najpierw wyczyścić wszystkie hałasy, i dopiero wtedy słuchać. Muzyka kładzie się w ciszy, cisza jest gruntem jak białe płótno dla malarza, i więcej, bo cisza jest częścią składową muzyki.” To Zygmunt Mycielski, w eseju z 1937 roku.

Czarowny świat muzyki... Rajska kraina ułudy, bez której nie sposób żyć. Jerzy Skarbowski w książce wydanej przez Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Rzeszowie w 1992 roku zatytułowanej „Dusza zaczarowana muzyką” cytuje słowa Romain Rollanda: „Muzyka towarzyszyła mi od najwcześniejszych dni mojego życia. Była moją pierwszą miłością i pozostanie ostatnią. Kochałem ją jak dziecko, jak kobietę, zanim jeszcze wie się, co to jest miłość kobiety. (...) Moje odczucia i rozumienie sensu muzyki, ta pasja, która wypełniła całe moje życie, nie wzięła się z samej tylko muzyki, ale miała swój początek w doznawaniu natury i wszystkim tym, co jest z nią związane. To właśnie muzyka lasu, łagodnych wzgórz, zielonych łąk wpisywała się najgłębiej w moje pierwsze wrażenia i doświadczenia młodzieńcze. Jak ludzie Wschodu, wsłuchiwałem się w tysięczne niuanse ciszy. (...) Wszystko jest muzyką. Wszystko dźwięczy i wibruje, nawet kamień. Cały świat jest jednym wielkim tonem, cała natura tworzy miliardy współbrzmień wchodzących w skład ziemskiej harmonii, cząstki nieskończonej sfery dźwiękowej kosmosu”.

Posłannictwo muzyki... Warto przytoczyć jeszcze słowa Wojciecha Kilara, który w wywiadzie, który z nim przeprowadziłem w 1997 roku, mówił: „Ja nie uważam muzyki, mimo, że ją uprawiam, za najważniejszą rzecz w życiu. Muzyka służy czemuś. Czemuś większemu. A czymś większym jest budowanie dobra, budowanie człowieka.

Międzynarodowy Dzień Muzyki został ustanowiony w 1975 roku z inicjatywy Yehudi Menuhina, ówczesnego Prezydenta Międzynarodowej Rady Muzyki działającej przy UNESCO i corocznie jest obchodzony na całym świecie. Głównym celem tego święta jest przedstawienie muzyki jako niezmierzonego dobra dla ludzkości. Jest to zarazem święto tych, którzy przyczyniają się do upowszechniania dzieł muzycznych i uwrażliwiania na piękno muzyki. Sam Yehudi Menuhin pojmował muzykę jako język uniwersalny, dający możliwość porozumienia i społecznej integracji ponad podziałami etnicznymi, politycznymi, kulturowymi. Obyśmy o tym pamiętali, kreując na różnych szczeblach władzy krajobraz kulturowy naszego życia społecznego – rodzinnego, samorządowego, narodowego. Bo, jak mówi poeta „Duch narodu żyje w pieśni i wznosi go ku wyżynom.”