Festiwale czas zacząć

„Niezwykle trudne i smutne byłoby nasze życie bez dobrej muzyki, która nie tylko rozwesela serca, ale także uwrażliwia i uszlachetnia ducha, napełnia pokojem, uspokaja, rodzi wzniosłe myśli, czyni człowieka lepszym.”

Te słowa Ks. Kanonika Stanisława Boratyna, proboszcza parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Lutoryżu, znalazłem w programie kolejnego, trochę już jubileuszowego, bo piątego, festiwalu muzycznego zatytułowanego „V Letnie Wieczory Organowe im. Profesora Klemensa Gudela w Lutoryżu”, który odbędzie się w dniach 21 czerwca do 30 sierpnia 2009 r. w niedzielne popołudnia, zawsze o godz.16.00, w lutoryskiej świątyni.

Pisze jeszcze Ks. Kanonik: „Wiara stanowiła inspirację dla pokoleń kompozytorów, którzy za pomocą dźwięków i harmonii chcieli wyrazić to, co niewidzialne dla oczu. Wielce dzieła powstawały wtedy, gdy geniusz ludzki splatał się z głęboką wiarą.”

A w Lutoryżu, niewielkiej miejscowości koło Rzeszowa, wszystko mogło zaiskrzyć i zaistnieć dzięki starannie wybudowanej i zadbanej świątyni z wartościowym instrumentem organowym, o co zadbał jeszcze poprzedni proboszcz śp. Czesław Przystaś, muzyk, dyrygent chóralny i oddany animator kultury, a także obecność wielce oddanego muzyka, profesjonalisty, obecnego organisty parafii, Przemysława Lisa, kierownika artystycznego lutoryskiego festiwalu, wspieranego przez ks. kanonika Stanisława Boratyna, samorządy lokalne i sponsorów.

Piszę o tym, bo warto lutoryski festiwal nawiedzać w niedzielne popołudnia, by posłuchać wspaniałych dzieł organowych w świetnych wykonaniach, a także solistów i zespołów uprawiających muzykę kameralną, co stanowi miłe dopełnienie muzycznych spotkań. No i postać patrona festiwalu prof. Klemensa Gudela, znakomitego organisty, pedagoga, animatora kultury, świetnego prelegenta przybliżającego, zwłaszcza młodym, tajniki sztuki muzycznej, którego pamięć czci każda kolejna edycja festiwalu.

Festiwale czas zacząć! Będzie ich w sezonie letnim w naszym podkarpackim regionie sporo. Pozwalają one na szczególnie głębokie zamyślenie nad nieprzemijającą głębią i pięknem sztuki, nad czasem, który, zaklęty w dźwięki i słowa, zda się, trwa wiecznie i nigdy się nie kończy…