Echo-Arioso w Rzeszowie
Chór Mieszany „Echo-Arioso” im. Stanisława Moniuszki Domu Kultury Kolejarza w Stargardzie Szczecińskim gościł w Rzeszowie w dniach 17-18 września 2008 roku na zaproszenie Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie i Chóru Kameralnego „Collegium Musicum” pracującego przy tej placówce.
Najpierw było serdeczne powitanie na dworcu kolejowym a następnie zwiedzanie miasta, leżącego dokładnie po przekątnej na drugim końcu Polski. Pierwsze wrażenie gości – Rzeszów to czyste miasto. Poza tym ma ciepłe, przytulne, barokowe kościoły, nie tak dawno starannie odremontowane, z pięknymi rzeźbami, obrazami, jakże odmienne od wielkich i surowych katedr na Ziemiach Zachodnich. A ludzie - mili i uprzejmi, nie tak zabiegani, jak na północy czy w centrum Polski.
Piękne pieśni chóralne brzmiały radośnie i z mocą blisko 40-osobowego zespołu pod wodzą oddanego dyrygenta Jerzego Krawczyńskiego na szlaku wędrówek po rzeszowskiej Starówce – w sali posiedzeń ratusza, w kościele farnym, u Św. Krzyża, wreszcie na deskach rzeszowskiej filharmonii. Mimo kapryśnej pogody, spacer był udany i na długo zapadnie w pamięci chórzystów.
Dzień pełen wrażeń zakończył się w kościele klasztornym OO. Bernardynów, gdzie Chór „Echo-Arioso”, wspomagany w niektórych utworach Chórem „Collegium Musicum”, śpiewał podczas wieczornej Mszy Świętej, a wcześniej dal 45-minutowy koncert pieśni religijnych w artystycznym opracowaniu.
Słuchaliśmy starannych interpretacji utworów polskich – Mikołaja Gomółki, Ottona M. Żukowskiego, Stanisława Moniuszki, Andrzeja Koszewskiego a także kompozytorów francuskich i niemieckich – J. Acardelta, W. A. Mozarta, Ch. Gounoda, C. Saint-Saënsa, a także z kręgu muzyki cerkiewnej.
Był to pierwszy koncert w nowo konsekrowanej kilka dni wcześniej bazylice mniejszej, jakim stało się sanktuarium Rzeszowskiej Pani. Przejdzie więc do historii. Wszystkie pieśni, szczególnie pieśni maryjne, brzmiały podczas koncertu ciepło, serdecznie i nastrojowo.
Stargard Szczeciński jest na Pomorzu Zachodnim ważnym węzłem kolejowym, siedzibą Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. W tym mieście, zwanym często „Krakowem Północy” z racji licznych historycznych zabytków, nie brak chętnych do pracy artystycznej, kulturalnej. Stąd w 1972 roku powstał Chór Męski „Echo”, potem w 1988 roku Mieszany „Arioso” – i tak powstało „Echo-Arioso”, kontynuujące tradycje obu chórów, liczące sobie już 35 lat!
Miałem przyjemność prowadzić Chór Męski „Echo” w Stargardzie Szczecińskim w latach 80-tych ubiegłego stulecia (jak ten czas leci!), prowadząc jednocześnie młodzieżową orkiestrę, zespoły kameralne, organistując u Św. Jana, ucząc w szkołach muzycznych Stargardu i Szczecina. Ale tęsknota do Rzeszowa, do rodzinnych stron przygnała mnie z powrotem na podkarpacką ziemię. Ale wspomnienia pozostały. Ożyły na nowo podczas rzeszowskiego spotkania.
Ze wzruszeniem żegnaliśmy stargardzki Chór. Bo wszyscy chórzyści, to jedna wielka rodzina, złączona umiłowaniem pieśni, rodzimej kultury, wiary, tradycji, związana mocnymi więzami koleżeństwa, wzajemnej pomocy, uczynności, serdeczności. Zyskaliśmy nowych przyjaciół – mówili stargardzcy chórzyści. I zaprosili rzeszowski Chór „Collegium Musicum” do Stargardu.
Na drugi dzień pojechali na Kresy Wschodnie, do Lwowa i okolic, a także by spotkać się z tamtejszym polskim Chórem „Echo”. I by wspólnie koncertować. Bo pieśń, muzyka, kultura nie zna granic.
Dziękujemy stargardzkiemu Chórowi za piękny koncert i wspaniałe, serdeczne spotkanie. Niech ten Chór ma w szczególnej pieczy jego wspaniały patron, ojciec polskiej opery narodowej, autor pieśni i piosenek polskich, wielki Stanisław Moniuszko, który w najtrudniejszych dla Ojczyzny czasach był wzorem artysty krzepiącego polskie serca i dusze, umęczone i udręczone, ale pełne nadziei.
Z dalekiego Rzeszowa ślemy Chórowi „Echo-Arioso” ze Stargardu Szczecińskiego słowa gorących pozdrowień i serdeczne życzenia dalszej owocnej pracy artystycznej .Ad multos annos!






