Dziedzictwo Chopina
„Dziedzictwo Chopina i szkice muzyczne” – pod takim tytułem ukazała się ostatnio, w 2010 roku, w Państwowym Instytucie Wydawniczym w Warszawie, pod patronatem Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, pięknie wydana książka Jarosława Iwaszkiewicza w wyborze, opracowaniu tekstu i posłowiu Radosława Romaniuka.
Twarda okładka, staranne opracowanie tekstowe i graficzne, sporo ciekawych ilustracji, zajmujące rozważania pisarza niezwykle wrażliwego na muzykę, zachęcają do lektury. Jak czytam w nocie edytorskiej „książka Dziedzictwo Chopina i szkice muzyczne jest wyborem publicystyki muzycznej Jarosława Iwaszkiewicza, poza kilkoma wyjątkami niepublikowanej w żadnej z książek pisarza, w kilku wypadkach odczytanej z rękopisów.”
Radosław Romaniuk w posłowiu zatytułowanym „Pisarz i jego muzyka” pisze: „Pisanie o muzyce zajmowało w życiu Iwaszkiewicza szczególne miejsce. Było próbą pióra mierzącego się z ujęciem w słowa doświadczenia estetycznego, muzyka stanowiła tutaj kwintesencję sztuki, zaś emocje z nią związane miały ciężar wyabstrahowanego od swego źródła intymnego przeżycia estetycznego.”
Warto przypomnieć, iż Jarosław Iwaszkiewicz jest autorem czterech znanych książek muzycznych – esejów biograficznych o Bachu i Chopinie oraz dwóch prac o Szymanowskim. Oprócz tego - nieustannie prowadzona krytyka muzyczna, szkice i felietony publikowane od lat 20. do końca życia autora, rozproszone, znane jedynie uważnym czytelnikom publicystyki muzycznej minionego XX wieku. Książka Dziedzictwo Chopina zawiera obszerny wybór tej spuścizny.
W posłowiu Radosław Romaniuk wspomina o pisarzach zajmujących się związkami muzyki i literatury - Bohdana Pocieja, Alicję Matracką-Kościelny, Józefa Opalskiego, Grzegorza Piotrowskiego, ale także i Jerzego Skarbowskiego, od kilku lat już nie żyjącego, przez szereg lat pianistę, pedagoga i pisarza związanego ze środowiskiem rzeszowskim, który zresztą pobierał nauki gry na fortepianie tuż po wojnie u słynnej Janiny Stojałowskiej w rzeszowskiej szkole muzycznej. Wspomnę choćby takie książki Jerzego Skarbowskiego, jak Muzyka – literatura, Szkice w kluczu wiolinowym, Dusza zaczarowana muzyką, Literacki koncert polski, Sylwetki pianistów polskich czy szkice o roli muzyki w życiu i twórczości Adama Mickiewicza.
Z dziwnym uczuciem nieśmiertelności muzycznego i literackiego piękna zagłębiam się w lekturę książki Iwaszkiewicza. W jakimś stopniu odnoszę ją do równie ponadczasowego pisarstwa o muzyce Zygmunta Mycielskiego, serdecznego przyjaciela Iwaszkiewicza. Jest w tej książce i jemu kącik poświęcony. Pisze Iwaszkiewicz, iż filozofia sztuki, jaką propaguje Mycielski, jest filozofią niejako spoza dziedziny spekulacji muzycznych – filozofią natchnienia, serca, wyrazu, czyli tym, co jest istotą wszelkiej sztuki – filozofią człowieczeństwa.






