Dusza zaczarowana muzyką. Wspomnienie o Jerzym Skarbowskim

W zaduszkowym nastroju wspominam nieżyjącego już pianistę, pedagoga, pisarza muzycznego pochodzącego z Rzeszowa, Jerzego Skarbowskiego. 26 grudnia 2010 r. mija 5 lat od jego śmierci.

Urodził się 4 czerwca 1936 roku w Rzeszowie - Staromieściu. Naukę gry na fortepianie rozpoczął w szkole muzycznej w Rzeszowie u prof. Janiny Stojałowskiej, a następnie kontynuował w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie w latach 1954-1960 w klasie fortepianu prof. Zbigniewa Drzewieckiego. Po ukończeniu studiów w latach 1961-1963 był asystentem prof. Drzewieckiego w uczelniach muzycznych w Krakowie i Warszawie.

Był utalentowanym pianistą. W 1961 roku brał udział w Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Marguerite Long-Jaccques Thibaud w Paryżu i w 1967 roku w seminarium interpretacji utworów Beli Bartoka w Budapeszcie.

Drugą pasją Jerzego Skarbowskiego była pedagogika muzyczna. Uczył fortepianu w szkołach muzycznych w Bielsku-Białej, filii Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie, rzeszowskich szkołach muzycznych, Wyższej Szkole Pedagogicznej w Rzeszowie. W latach 1963-1975 pełnił funkcję kierownika Wydziału Kultury Urzędu Miejskiego, a następnie dyrektora Domu Muzyki i Beskidzkiego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej. Był czynnym i zaangażowanym animatorem kultury tego miasta.

Trzecia pasja Jerzego Skarbowskiego, to pisarstwo o muzyce - trudna dziedzina opisywania rzeczywistości, która jest tylko w naszej wyobraźni… Na początku swojej książki pt. „Dusza zaczarowana muzyką” (WSP Rzeszów 1992) będącej niezwykle cenną monografią muzyczną Romain Rollanda, Jerzy Skarbowski cytuje fragment listu R. Rollanda do Lwa Tołstoja z 24 I 1897 roku: „Muzyka wydaje mi się pożywieniem niezbędnym jak chleb.”

Te artystyczne peregrynacje po labiryncie wyobraźni w świecie muzyki, poezji, literatury, w ujęciu Skarbowskiego są fascynujące. Poparte szeroką wiedzą muzyczną, niewątpliwym talentem pisarskim, zachęcają do zgłębiania wzajemnych związków dźwięku i słowa. Jak pisze autor w jednym z esejów, związki te świadczą o „wiecznej przemienności i jedności słowa poetyckiego z najczystszą muzyką”.

Tych muzyczno-literackich publikacji książkowych Jerzego Skarbowskiego, oprócz wielu dziesiątków artykułów w różnych pismach o problemach wykonawstwa muzycznego,. twórczości, estetyki, historii muzyki, uzbierało się sporo. Może warto je wymienić, byśmy mogli sięgnąć do bibliotek i poznać bliżej pisarstwo o muzyce tego nieco zapomnianego rzeszowskiego muzyka, pianisty i pedagoga fortepianu. Są to: Literatura-muzyka. Dialogi i zbliżenia (Warszawa Czytelnik 1981), Dusza zaczarowana muzyką. Monografia muzyczna Romain Rollanda (Rzeszów WSP 1992), Szkice w kluczu wiolinowym (Rzeszów WSP 1995), Sylwetki pianistów polskich, tom I (Rzeszów Fosze 1995), tom II (Kraków Fall 2002), Literacki koncert polski (Rzeszów Fosze 1997), Zbigniew Drzewiecki we wspomnieniach uczniów i przyjaciół, redakcja we współpracy z M. Szmyd-Dormus i J. Zathey’em (Kraków Fall 1998), Taka pieśń jest siła dzielność, taka pieśń jest nieśmiertelność (o roli muzyki w życiu i twórczości A. Mickiewicza, Kraków Fall 2003).

Spotykałem się z Jerzym Skarbowskim w Szkole Muzycznej obok Filharmonii w Rzeszowie, gdzie obaj uczyliśmy muzyki. Nasze rozmowy o bieżącym życiu muzycznym Rzeszowa znalazły formę dyskusji na łamach prasy rzeszowskiej (Quo vadis muzyko rzeszowska, „Nowiny” z 6 VII 1995 i 9 VIII 1995), której jednak nikt nie podjął…

Potem Jerzy Skarbowski wyjechał do Krakowa. Pracował w wydawnictwie Fall. Odszedł za wcześnie, w wieku 69 lat. Dobrze, że pozostały po nim zapisane słowa. W odróżnieniu od muzyki, która ulata w przestworza i zda się, już nigdy nie wraca…