Aria na strunie G

Kiedy zbliża się 1 listopada, Święto Zmarłych, bardzo często słuchamy w mediach Arii na strunie G wielkiego Jana Sebastiana Bacha. Cóż to za dzieło ta Aria – krótki, skromny, kilkuminutowy fragment muzyczny z Suity orkiestrowej D-dur, który nieodparcie kojarzy się z przemijaniem, pamięcią o zmarłych, w głębokim, filozoficznym nastroju pobudzający do wspomnień, refleksji, zamyśleń nad mijającym czasem?
Odwieczna tajemnica sztuki. To właśnie w sztuce – malarstwie, muzyce, poezji, jak w zwierciadle przegląda się człowieczy los, który „nie jest bajką, ani snem”, jak śpiewała świętej pamięci rzeszowianka Anna German.
To właśnie prostota, bezpośredniość wyrazu, przemawiająca do każdego słuchacza, jak podkreśla wielu twórców, jest największą tajemnicą sztuki. Można by dokonać takiego porównania – to właśnie w prostym płomyku świecy, znicza, blasku tego tajemniczego ognia, widać pamięć o tym, jak przed wiekami wskazywano drogę wędrującym duszom zdążającym do Nieba.
Cóż my, współcześni, możemy uczynić dla pamięci tylu wspaniałych znakomitych twórców i odtwórców głębokiej muzyki, poezji, literatury, myśli i filozofii, którzy odeszli już w smugę cienia? Pozostaje świadomość dalszego ciągu ludzkiego losu - nas, uwikłanych od zawsze w gęstą sieć nieporozumień, domysłów, krętych ścieżek, labiryntów, w których sztuka daje, jak pisze Zygmunt Mycielski, pewne światło w tunelu, z nadzieją na pełną jasność krajobrazu.
A wszystkim Zmarłym, którzy pozostali w naszej pamięci, ofiarujemy naszą modlitwę i wspomnienie.