20 lat „Kamertonu”

Aż trudno uwierzyć, że to już 20 lat istnienia „Kamertonu”, pisma określanego jako muzyczno-literackie. Od początku poświęca ono sporo miejsca pamięci kompozytora i pisarza Zygmunta Mycielskiego pochodzącego z Wiśniowej, jego znanej z mecenatu kulturalnego rodziny, a także sprawom szeroko pojętej kultury muzycznej regionu podkarpackiego - po trosze i Polski, Europy, świata, z różnymi odniesieniami do innych sztuk czy zjawisk społeczno-kulturowych.

Pismo powstało w czerwcu 1990 roku jako organ Towarzystwa im. Zygmunta Mycielskiego w Wiśniowej nad Wisłokiem. Od 1992 roku wydawane było przez Fundację Szkolnictwa Muzycznego w Rzeszowie, a od 2000 roku wydawane jest przez Rzeszowskie Towarzystwo Muzyczne. Co ciekawe – istniało na przełomie tysiącleci – 10 lat w drugim, 10 lat w trzecim…

Kształt i zakres programowy pisma nie zmienił się. Jest w nim nieustannie miejsce na fakty, opracowania, wspomnienia z życia patrona pisma Zygmunta Mycielskiego, jego rodziny, przyjaciół, prezentacje jego twórczości muzycznej i literackiej, dokumentowanie najróżniejszych zdarzeń muzycznych, przedstawianie sylwetek artystów, zespołów, opracowania naukowe, recenzje. To także, jak sądzę, ważne źródło wiedzy o czasie minionym, o latach pogardy, uwięzionej kultury, która nieustannie powstaje jak Feniks z popiołów…

Współpracowników pisma było i jest wiele, nie sposób ich wszystkich wymienić. Ale pragnę zrobić jeden wyjątek. Najwyższe słowa uznania, podziękowania i wdzięczności kieruję do Pani Zofii Mycielskiej-Golik z Warszawy, bez której nasze pismo pewnie by nie istniało lub było bardzo ubogie. To dzięki Pani Zofii mieliśmy z pierwszej ręki listy, dzienniki, eseje naszego patrona, w dużej części drukowane po raz pierwszy, zanim znalazły one formę oddzielnych książkowych publikacji (wydawnictwo „Iskry”, „Znak”, „Więź”).

Jest jeszcze osoba samego patrona, który wyznacza najwyższy poziom komunikacji, nie tylko w sferze sztuki. Kompozytor, pisarz, filozof, obserwator życia społecznego w Polsce, Europie i świecie, esteta, arystokrata ducha…. Wtedy, w II połowie XX wieku, Europejczyk w każdym calu.

Losy muzyki, bez względu na społeczne zawirowania, systemy polityczne, toczą się dalej. Płyną jakby oddzielnym nurtem. Tu realizują się ponadczasowe wizje humanistyczne, budują relacje międzyludzkie w perspektywie sztuki, jakże nieraz różne od otaczającej nas rzeczywistości. Jak pisze Zygmunt Mycielski, gdy znajdziemy drogę do artystycznego poznania, estetycznego wzruszenia, gdy poznamy i zrozumiemy język sztuki, wtedy wszystko staje się bardziej jasne i proste.

Ducha nie gaśmy. Niezgłębione pokłady muzycznego piękna czekają na odkrycie. Także przez kolejne pokolenia twórców i odtwórców, a także wiernych słuchaczy, miłośników sztuki. Bo sztuka jest wieczna.

Ukazał się kolejny, jubileuszowy (20 lat), 54/2010 numer „Kamertonu”. Są w nim bardzo ciekawe listy Zygmunta Mycielskiego do Jarosława Iwaszkiewicza z lat 1945-1947, opublikowane za zgodą bratanicy kompozytora Zofii Mycielskiej-Golik i córki pisarza Marii Iwaszkiewicz, przygotowane do druku przez dr Radosława Romaniuka z Uniwersytetu Warszawskiego. Rękopisy listów znajdują się w archiwum Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku k. Warszawy. Z 22 przedstawionych w ostatnim numerze „Kamertonu” listów, 8 zostało opublikowanych w „Zeszytach Literackich” 2/2010, zaś 14 ukazuje się po raz pierwszy na łamach „Kamertonu” 54/2010.

W ostatnim numerze pisma swoje referaty prezentują uczestnicy sesji naukowych „Musica Resoviana”. Mamy też omówienie ostatniej sesji „Musica Galiciana”. Obie sesje w 2010 roku zorganizowało Rzeszowskie Towarzystwo Muzyczne. Sporo w nich miejsca zajmuje tematyka chopinowska w 200. rocznicę urodzin Mistrza z Żelazowej Woli. Są sylwetki muzyków rzeszowskich (T. Hejda, L. Lutak, S. Steczkowski, J. Dynia, A. Szypuła), o festiwalach muzycznych Podkarpacia pisze Zofia Stopińska.

Wypada jak najserdeczniej podziękować Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do upartego trwania „Kamertonu” przez 20 lat. Z satysfakcją przyjęliśmy w 2010 roku nagrodę Zarządu Województwa Podkarpackiego dla zespołu redakcyjnego „Kamertonu”.
Gdzie kończy się muzyka? Może tam, za horyzontem, gdzie kończy się świat…

Andrzej Szypuła
redaktor naczelny „Kamertonu”