O Artyście
Myślę, że prawdziwą misją fotografii jest dziś
objaśnianie człowieka człowiekowi - i sobie samemu.
Edward Steichen
Jerzy Jawczak to jeden z najwybitniejszych i najbardziej znanych artystów fotografików na Podkarpaciu. Pojawił się w Rzeszowie ponad czterdzieści lat temu i przez 25 lat był stale obecny w życiu kulturalnym naszego regionu. Jego twórczość przypadała na trudny okres dla sztuki niezależnej i nowoczesnej. Mimo obowiązującej jeszcze doktryny realizmu socjalistycznego wszystkie prace Jawczaka były bezkompromisowe tak pod względem artystycznym, jak i ideowym, a jego poszukiwania, choć bardzo różnorodne, były zawsze radykalne. Jego talent zabłysnął nagle i nieoczekiwanie, kiedy to w 1959 roku otrzymał I Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki na Ogólnopolskiej Wystawie Fotografii Związku Polskich Artystów Fotografików. Potem przyszło pasmo sukcesów artystycznych, któremu towarzyszyła ciężka praca i ciągłe zgłębianie tajników sztuki fotografii.
Na początku drogi twórczej Jerzego Jawczaka był reportaż. Był bystrym, ciekawym życia i wrażliwym obserwatorem świata. Poprzez
swoje reportaże chciał z nami prowadzić dialog, konfrontować swoje widzenie świata z naszym, zwrócić naszą uwagę i wyczulić nas na sprawy, które uważał za ważne. Reportażu nigdy nie porzucił, ale zmieniał się jego stosunek, do tego rodzaju wypowiedzi. W miarę rozwoju jego talentu, fotografia Jawczaka ewoluowała w kierunku coraz bardziej osobistego widzenia i pokazywania świata.
Fotografował bardzo dużo, a nieustannie podejmowanym przez niego tematem był człowiek i wszystko, co się z nim wiązało. Chciał wiernie pokazywać ludzi w ich codzienności, w scenerii, w jakiej żyli i pracowali. Pogłębione psychologicznie wizerunki mówiły o jego modelach więcej, niż sami chcieliby o sobie opowiedzieć. Jego fotografie poruszały tematy wewnętrznych przeżyć człowieka, stając się niemal traktatami filozoficznymi.
Najważniejszym więc motywem w twórczości Jawczaka był zawsze człowiek, który patrząc prosto w obiektyw, zdawał sobie sprawę z tego, że staje się świadectwem przemijającego czasu. Jawczak był jakby magiem zatrzymującym czas, a jego kamera wehikułem, umożliwiającym nam podróż w epokę, której był świadkiem i którą opisywał.
Po pewnym czasie uznał, że rejestracja czy tylko fotograficzny zapis zastanej rzeczywistości, to stanowczo za mało. Nie porzucił jednak tej metody zupełnie, ale chciał ingerować w pokazywaną na zdjęciach rzeczywistość, aby przekazać prawdę głębszą, zmuszającą do przemyśleń. Tworzył fotografię, która była obrazem świata odbijającego wizje powstałe w jego wyobraźni, świata komponowanego z fragmentów i wycinków rzeczywistości, ale pokazanego w sposób oryginalny i niezwykły. Tak oto pojawiła się w twórczości Jawczaka fotografia kreacyjna, symboliczna i alegoryczna nasuwająca skojarzenia z twórczością surrealistów. Wieloznaczność i często zawoalowana symbolika tych fotogramów odsłaniała obraz "prawdziwego" świata widzianego oczami artysty. W portretach, które stanowiły ciągle przewijający się temat jego twórczości, ujawniła się w sposób bardzo czytelny postawa Jawczaka humanisty. Nie interesowała go fotogeniczność i zewnętrzna atrakcyjność fotografowanych twarzy, ale możliwość zgłębiania ludzkiej psychiki, ludzkiego wnętrza. Ta umiejętność wnikliwej obserwacji i zdolność do empatii czyniła z niego artystę poszukującego uniwersalnej prawdy o człowieku i o sobie. Zarówno w życiu, jak i w fotografii, Jawczak prezentował postawę szczerości. Szczerość była dla niego warunkiem sine qua non wszelkich działań.
Fotografował wszystko to, co mu się podobało i co uważał za ważne. Kierował obiektyw swojego aparatu w stronę zjawisk interesujących, zdumiewających i niezwykłych, ale także zwyczajnych i powszednich, nadając im charakter ponadczasowości. Wśród pozostałych po nim negatywów znajdziemy także to, co go drażniło i odpychało. Jego fotografia zwraca naszą uwagę na rzeczy, które w otaczającej nas rzeczywistości stale pomijamy i lekceważymy. Ujawnia nam wartości, których nie jesteśmy w stanie dostrzec i docenić. "To, czego nie potrafi uczynić prawdziwa katedra - mówił Karl Pawek - prawdziwe dzieło sztuki, prawdziwe oblicze, ma uczynić fotografia." I to właśnie udało się Jawczakowi, Jego fotogramy otwierają nam oczy nie tylko na niezwykłą wartość zwyczajnej rzeczywistości, ale przede wszystkim, na istotę i urodę życia, również tego codziennego. "Obserwowanie to elementarny proces tworzenia poetyckiego - pisał Friedrich Dürrenmatt. - Rzeczywistość trzeba kształtować, jeśli chce się ją zmusić do mówienia. [...] Wówczas fotografie są wyprawą myśliwską po to, co ludzkie, a zdobycz jest jednocześnie nieprzemijająca i ponadczasowa".
Twórczość Jerzego Jawczaka ma bez wątpienia charakter wybitny. Pamiętajmy Jerzego Jawczaka, nie tylko jako wspaniałego człowieka, ale przede wszystkim jako genialnego artystę fotografika. Wracajmy często do Jego fotografii, do Jego metaforycznych opowieści o człowieku. Bo przecież człowiek żyje tak długo, jak długo żyją ludzie, którzy go pamiętają. A potem, dopóki żyją jego dzieła...
Barbara Victoria Bokota






