Ta strona używa cookie. Informacje o tym w jakich celach pliki cookie są używane znajdziesz w Polityce Prywatności. W przeglądarce internetowej możesz określić warunki przechowywania i dostępu do cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. zamknij

Podkarpacki RAP na bitach O.S.T.R-a

OSKAR z ustrzyckiego MPS Składu, raper, artysta niezależny, od 10 lat sygnujący swoje produkcie szyldem SANHEDRYN, przy współudziale z ikoną polskiej sceny hip-hopowej O.S.T.R.-em, zrealizował część trzecią solowej drogi w muzyce pt. MYSTERYUM.

Jesteś raperem z 15-letnim stażem, ale dajesz znać o sobie tylko co jakiś czas, głównie kolejnymi płytami SANHEDRYN. To świadomy wybór?

Ujmę to w ten sposób: kolejny CD odzwierciedla jakiś okres życia. Częściej niż co 3 lata nie potrafiłabym sprecyzować rozsądnie więcej wątków w tekstach. Muzyka to hobby, jednakże ciągłość trylogii solowej to całość, a nie tylko pojedyncze teksty poszczególnych utworów. Pewne wyciszenie w muzyce niezależnej moim zdaniem jest wskazane.

Jak doszło do Twojej współpracy z ikoną sceny - O.S.T.R.-em, który wyprodukował Twój najnowszy materiał? Jak się z nim pracuje?

Poznaliśmy się na jednym z koncertów, jeśli dobrze pamiętam było to w Szówsku w styczniu 2010. Wymieniliśmy numery, a później znajomość się rozwijała z imprezy na imprezę, z koncertu na koncert. Na przestrzeni lat, kilku telefonów i zwykłej znajomości padła propozycja: „mam dla Ciebie bity na pendrive". Prawdopodobnie w Przemyślu w 2012 podczas hotelowego afterparty o 5 rano (śmiech). Pierwsze bity, po prostu dla sprawdzenia. Później kilkukrotnie odwiedziłem Studio Tabasko i takie były pierwsze rysy tego „obrazu”. Co do pracy z Ostrym, słowo „profesjonalizm" jest tutaj najwłaściwsze. 500 km w jedną stronę do studia, to już było wyzwanie czasowe i logistyczne, ale z wielką wdzięcznością i szacunkiem podszedłem do tego krążka. Cała realizacja przebiegła dobrze, klimat sprzyjał i kompakt został ukończony w terminie. Te trzy lata pracy nad materiałem - inspiracja i motywacja, jaką otrzymałem od całego Studia Tabasko pozostanie nieoceniona.

Płyta została wydana przy współpracy z rzeszowską BonTon Group, podobnie jak poprzednia. Jak układa się Wasza współpraca?

To prawda. Wszystkie płyty wydane w „Bezlipy", to własny sumpt, lecz współpraca przy S II i S III z Bonton Group pozwoliła mi podnieść standard digipacka i odciążyła mnie w obszarze emisji fizycznych CD. S III objęte jest jeszcze dystrybucją nakładu w bontonshop.pl. Współpraca układa się dobrze, burzliwie, lecz dobrze. Czasy, gdy byliśmy w przeciwnych rzekomo obozach już minęły i nasza współpraca to najlepszy dowód.

Przez pewien czas mieszkałeś w Rzeszowie i współtworzyłeś lokalną scenę hip-hopową. Często można było Cię spotkać w prężnie niegdyś działającym HAOS Studio. Jak wspominasz te czasy?

Rzeszów, to wspaniałe 8 lat, z czego Studio Haos to pierwsze 5 lat. Miejsce to samo w sobie było aktywne, a że lubiłem siedzieć w studiu, to często mnie tam spotykałeś. Studio było zjednoczeniem Podkarpacia i to warsztatowo najlepsze czasy. Realizowaliśmy kilka, a nawet kilkanaście kooperacji wokalnych w jednym momencie. Przypominam ci MPS ft eSKaUBel - „Zagranica”, a w tym samym czasie Kontrast czy Sedno Sprawy. Były warunki, trzeba było nagrywać rap.

Pochodzisz z Ustrzyk Dolnych. Czy uważasz, że Twoje pochodzenie ma wpływ na Twoją twórczość? Chodzi o ten specyficzny bieszczadzki klimat i ludzi, których ten rejon przyciąga.

Urodziłem się w Ełku na Mazurach, ale w Ustrzykach Dolnych mieszkałem całe życie i wychowanie w tamtym regionie kraju ma oczywisty wpływ na klimat twórczości. Widać to w sposób oczywisty na przykładzie zespołu KSU. Bieszczady przyciągają ludzi dobrych, góry dają dużo sił do codziennej drogi, a samotne noce w lipcu nad Soliną, to realne doświadczenie ciszy, by usłyszeć samego siebie. Zapraszam każdego, kto tam nie był.

Jak wyobrażasz sobie swoją muzyczną przyszłość? Będziesz kontynuował projekt Sanhedryn, czy masz w planach jeszcze inne formy działalności?

Kolejne trzy lata poświęcam na prace nad S IV. Szczegółów nie zdradzę, lecz mogę powiedzieć, że każdy bit będzie od innego producenta. SANHEDRYN to coś więcej niż nazwa zespołu czy solowej płyty - to organizacja poglądów. Wszystkich chętnych do współpracy zapraszam do kontaktu - mysteryum@sanhedryn.pl. Wsparcie oraz nieustanne działanie na rzecz poprawy jakości undergroundowej społeczności, to nie tylko godziwe cele, ale także wolontariat.

Rozmawiał BARTŁOMIEJ SKUBISZ

Day&Night, marzec 2016